- abcodchudzanie.pl
- Historie Użytkowników
- Jak znaleźć motywację do odchudzania
Jak znaleźć motywację do odchudzania
użytkownik anonimowy
Nigdy nie byłam gruba. Przynajmniej sama bym się tak nie nazwała. Miałam trochę więcej ciałka tu i tam, ale nie była to otyłość, może lekka nadwaga. A jednak zaczęłam czuć się w swoim ciele niekomfortowo. Nie mogłam założyć obcisłej bluzki, bo na brzuchu miałam fałdki tłuszczu. To nie wygladało dobrze.
Zaczęło mi przeszkadzać, zwłaszcza, kiedy poznałam Zbyszka. Wprawdzie spodobałam mu się taka, jaka wtedy byłam, ale ja chciałam być dla niego najpiękniejsza. Wzięłam się za siebie, tylko w nieodpowiedni sposób.
Głodówka - to był mój głupi pomysł. Nic nie jadłam cały dzień, a na wieczór umawiałam się z moim chłopakiem (zostaliśmy parą bardzo szybko). Wprawdzie zapraszał mnie na pizzę, ale ja nigdy nie byłam głodna (skręcało mnie z głodu, ale byłam twarda). Ten sposób okazał się beznadziejny. Po paru dniach, po prostu zemdlałam na randce.
Po tej wpadce zaczęłam stosować łagodniejszą dietę, ale jakoś nie zauważyłam rezultatów. Na szczęście mój mąż (pobraliśmy się po czterech miesiącach znajomości) okazał się wielkim entuzjastą jazdy na rowerze. Zaraził mnie swoją pasją. Urządzaliśmy sobie wycieczki prawie codziennie. Zanim się obejrzałam, schudłam. Zniknęły fałdki z brzucha, uda wysmuklały. Teraz jestem najpiękniejsza. Oczywiście dla mojego Zbyszka.
Nigdy nie byłam gruba. Przynajmniej sama bym się tak nie nazwała. Miałam trochę więcej ciałka tu i tam, ale nie była to otyłość, może lekka nadwaga. A jednak zaczęłam czuć się w swoim ciele niekomfortowo. Nie mogłam założyć obcisłej bluzki, bo na brzuchu miałam fałdki tłuszczu. To nie wygladało dobrze.
Zaczęło mi przeszkadzać, zwłaszcza, kiedy poznałam Zbyszka. Wprawdzie spodobałam mu się taka, jaka wtedy byłam, ale ja chciałam być dla niego najpiękniejsza. Wzięłam się za siebie, tylko w nieodpowiedni sposób.
Głodówka - to był mój głupi pomysł. Nic nie jadłam cały dzień, a na wieczór umawiałam się z moim chłopakiem (zostaliśmy parą bardzo szybko). Wprawdzie zapraszał mnie na pizzę, ale ja nigdy nie byłam głodna (skręcało mnie z głodu, ale byłam twarda). Ten sposób okazał się beznadziejny. Po paru dniach, po prostu zemdlałam na randce.
Po tej wpadce zaczęłam stosować łagodniejszą dietę, ale jakoś nie zauważyłam rezultatów. Na szczęście mój mąż (pobraliśmy się po czterech miesiącach znajomości) okazał się wielkim entuzjastą jazdy na rowerze. Zaraził mnie swoją pasją. Urządzaliśmy sobie wycieczki prawie codziennie. Zanim się obejrzałam, schudłam. Zniknęły fałdki z brzucha, uda wysmuklały. Teraz jestem najpiękniejsza. Oczywiście dla mojego Zbyszka.








Dodaj nowy komentarz