Od stresu się tyje

kaspirada

Ktoś tu mówi, że od stresu się chudnie, a ja właśnie zawsze tyję, gdy mam jakiś egzamin czy coś się dzieje złego! Na mnie to zatem niestety nie działa. I chyba jakbyśmy wszystkie chudły od stresu, toby nie było grubych ani nikogo na tym forum, bo wszyscy są zestresowani. Gdy cały dzień się pracuje i nie ma czasu na obiad, to przecież muszę coś zjeść, gdy wracam do domu o 19.00 wykończona i chcę się jakoś zrelaksować, więc włączam telewizor, odgrzewam sobie obiad i w ten sposób mam chwilę spokoju, na którą po prostu nie ma wcale czasu w ciągu dnia. Nie wiem, jak po całym dniu pracy ludzie są w stanie jeszcze myśleć o odchudzaniu, ja w ogóle nie potrafię powstrzymać się przed większą obiadokolacją.

Dyskusja - Od stresu się tyje
zdjęcie użykownika Marta Michalak-Tomasik

Szanowna Pani, reakcje na stres są różne. Jedni chudną, ponieważ nie mogą nic przełknąć, inni wręcz tyją, ponieważ wciąż muszą coś podgryzać. Zazwyczaj jednak tylko stres krótkotrwały powoduje spadek masy ciała, natomiast stres trwający przez dłuższy czas prowadzi do tycia. W stresie przewlekłym organizm wydziela zwiększone ilości hormonów, takich jak kortyzol czy neuropeptyd Y, które sprzyjają gormadzeniu tłuszczu i zwiększają apetyt. Żyjąc w stresie, zazwyczaj jadamy więcej – albo tego nie zauważając, albo uważając, że nam się po prostu należy. W stresie zmienia się również tryb życia – wracając po ciężkim dniu, rekompensuje sobie Pani nerwy porządnym obiadem i odpoczynkiem przed telewizorem. W ten sposób po kilku latach liczba nagromadzonych kilogramów może spowodować jeszcze większy niepokój i zniechęcenie. Wbrew pozorom najlepszym sposobem na rozładowanie stresu jest wysiłek fizyczny, który zwiększa wydzielanie hormonów szczęścia. Proszę spróbować raz na jakiś czas wybrać się na aerobik po pracy – z pewnością doda on energii i poprawi nastrój. Jeśli zaś chodzi o posiłki, to koniecznie musi Pani jadać je częściej. Najlepszym sposobem jest zabieranie do pracy kanapek, sałatek, lub większych przekąsek. Może w pracy jest mikrofalówka lub jakiś bar w pobliżu, gdzie będzie Pani mogła zaopatrzyć się w lekki  lunch. Uniknie Pani w ten sposób napadów głodu po pracy i przejadania się o poźnych porach.

zdjęcie użykownika uszczypliwa

Niestety tyję od stresu i zauważyłam to już dawno... Kilka lat temu wyjechałam na 3 tygodnie wakacji na Mazury, bez diety i specjalnie dużej aktywności samoistnie schudłam, wyglądałam pięknie, aż wszyscy znajomi się pytali jak to zrobiłam, a ja po prostu odpoczęłam. Odkąd wstąpiłam w dorosłe życie, czyli zaczęłam pracować, problem tycia nasilił się - staram się nie przejmować wszystkim i zawsze znajdować czas na relaks, od stycznia zapisałam się na spinning 2 x w tygodniu i 1 x pilates plus później zajęcia areobowe i co? Schudłam 2 kg przez tak długi czas. Dodam, że staram się odżywiać zdrowo, unikam wszystkich fast foodów i ogólnie cieszę się dobrym zdrowiem, tylko pracę mam bardzo stresującą i wiem że tu tkwi problem, że nie mogę schudnąć, choć bardzo tego chcę i się staram. Jak się wyleczyć ze stresu? Jak nabrać większego dystansu do życia? Jak schudnąć?

zdjęcie użykownika kolcia

Od ponad roku codziennie ćwiczę. Najpierw chcąc spalić tłuszcz słuchałam się trenerów na siłowniach i zaczynałam od ćwiczeń siłowych, a później godzinę aerobów.
Niestety po 4 m-cach nie było ŻADNEGO rezultatu. I nie chodzi tu o masę ciała, bo zdaję sobie sprawę z tego, że mięśnie ważą więcej, ale nadal rozmiarowo było 40.

Ważę w tym momencie 69 kg przy wzroście 164 cm.
Może to nieduża nadwaga, ale od wielu lekarzy słyszę, że powinnam schudnąć przynajmniej 6 kg i... nie mogę.

Biorę również od pół roku hormon tarczycy (bo mój wskaźnik był już powyżej 8!), spadł, ale poprawy w wadze nie ma.

Od 4 m-cy jem tylko sałatkę w południe i wieczorem 1 kanapkę i tyję :((((

Rozumiem, że nie jedząc nic się tyje, bo organizm odkłada substancję, ale jakoś anorektyczka chyba je więcej ode mnie ...

Pozbyłam się co prawda cellulitu, bo codziennie po pływaniu na basenie chodzę jeszcze na godzinę na bicze wodne i smaruję się mieszanką 4 kremów antycellulitowych, ale to nie zmienia faktu, że mam np. podbródek, otłuszczone plecy i uda.

Lekarze uważają, że przesadzam, że ja jem, tylko ich okłamuje i odsyłają mnie z kwitkiem.
Usłyszałam nawet kiedyś od internisty taki tekst: "Pani zdaję sobie sprawę, że w Oświęcimiu też były osoby z problemem tarczycy, a jednak tam grubych nie było. A co to oznacza? Że trzeba mniej jeść"
Myślałam ze się zapłaczę jak wyszłam od tej pani "doktor".

Zaczęłam szukać na własną rękę. Dowiedziałam się, że może z wątrobą coś nie tak.
Biorę od tygodnia D*** podczas jedzenia tej nieszczęsnej sałatki.

Wieczorem pije ok. litra soku: marchew, seler, burak (ponoć to oczyszcza organizm)
i do tego jeszcze mieszanka ziół - kminek, majeranek, ziele angielskie, siemię lniane.

Na razie moja osobista kuracja trwa od tygodnia, wiec nie jestem w stanie powiedzieć nic o efektach.

Ale mam pytanie: czy ktoś wie, dlaczego nie można schudnąć mimo niejedzenia ?
Dodam, że na początku, ćwicząc na siłowni jadłam 5 razy dziennie, tak jak wszyscy kazali, słuchałam się dietetyka, trenera i wszystkich tych, którzy wiedzieli lepiej, ale nie dość, że chodziłam ciągle przejedzona to tyłam.

Proszę o rade, do jakiego lekarza mam się zwrócić? Może dietetyka, który zna się na sprawie? Zgłoszę się do kogokolwiek, kto mi pomoże.

Potret użytkownika anonimowego

Cześć Kolcia,
Rozumiem Ciebie, ja także mam takie problemy i także próbowałam takie same rzeczy jak TY, jedynie nie poszłam do dietetyka.
Jednak mimio tego że chudne pomału, spróbowałam jeść tylko same gotowane warzywa, było lepiej organizm lepiej funkcjonował nie byłam w takim stresie i lepiej mi sie myślało. Czasami jadnak pozwole sobie na szaleństwo i wtedy zaczyna sie odnowa.
Lekarze tego nie rozumieją niektórzy, miałam takie same sytuacje wiec postanowiłam poznać siebie i zrozumieć czego potrzebuje mój organizm. Potrzbuje spokoju czasami ciężko jest mu to dać ale staram się.
Pamiętaj jednak Koleżanko, że jesteśmy jacy jesteśmy i czy bedziemy chudzi czy grubi ludzie postrzegają nas za to kim jestesmy i co sobą reprazentujemy a nie za to jak wyglądamy.
Powodzenia, wiem że bedzie dobrze!!!
Uwierz w to!!!

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica