- abcodchudzanie.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Co źle robię, że nie chudnę?
3
Co źle robię, że nie chudnę?
angelika678:
Witam :)
Mam 20 lat, 162 cm wzrostu i ważę 62 kg. Chciałabym schudnąć ok 6-7 kg. Od ponad miesiąca jeżdżę na orbitreku po ok 40 min. Ograniczyłam również kaloryczność posiłków ok 1200-1400 kcal dziennie. Niestety na wadze nic nie ubywa :( Czuję się z tym źle, staram się i nic, (teraz to może w święta sobie trochę pofolgowałam, no ale to tylko 3dni). Nigdy też nie byłam u dietetyka po jakieś porady.
Wspomnę może, że moja mama ma niedoczynność tarczycy. Czy mogę również mieć i może to być przyczyną, że nie chudnę? Niestety i tych badań nie robiłam. Warto je zrobić w moim przypadku?
Proszę o jakieś rady, bo naprawdę jestem zdesperowana ;(
Odpowiedzi - Co źle robię, że nie chudnę?
Odpowiedź eksperta Aleksandra Kilen
Witam,Zawsze warto sprawdzić, czy z aktywnością hormonów tarczycy jest wszystko w porządku. Jednak niedoczynność tarczycy objawia się głównie ciągłym przybieraniem na masie ciała oraz suchymi łokciami.
Z tego, co napisałaś widzę, że popełniasz podstawowy błąd. Problemem osób odchudzających się jest stosowanie głodówek, drastyczne ograniczanie kalorii oraz spożywanie małej ilości posiłków. Spożywanie 1200 czy 1400 kcal przy wzroście 162cm i wieku 20 lat jest zdecydowanie za małe. Organizm czuje się zagrożony i cały spożyty pokarm magazynuje w postaci tkanki tłuszczowej. Aby temu zapobiec powinniśmy spożywać taką ilość kalorii, która odpowiada naszemu zapotrzebowaniu oraz powinniśmy dbać o regularne spożywanie posiłków.
Każdego dnia powinniśmy jeść 4-5 posiłków, co 2-3 godziny. Wydaje się to dużo, jednak badania wykazały, że jedząc 2-3 posiłki dziennie spożywasz znacznie więcej kalorii, a w jednym posiłku możesz nawet dostarczyć 70% dziennej racji pokarmowej. W tym momencie organizm nie jest w stanie poradzić sobie z tak dużą ilością pożywienia i nie przyswaja składników odżywczych tylko zamienia je w tłuszcz. Warto więc sięgać po pożywienie częściej, ale w mniejszych ilościach.
Posiłki powinny być lekkie i małe objętościowo. Śniadanie powinno być głównym i najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Nie powinniśmy się najadać, ale wstawać od stołu z lekkim niedosytem, a posiłki spożywać powoli. Dzięki temu sygnał o sytości szybciej dotrze do mózgu, a Ty zjesz mniej.
Proszę unikać również tuczących bomb kalorycznych, takich jak produkty typu fast-food, gazowane napoje, słodzone napoje, słodycze, cukier, chipsy, paluszki, tłuste sery i mięsa oraz dodatki typu majonez, sos na bazie majonezu itd.
Warto również wiedzieć ile porcji produktów z różnych grup żywności powinniśmy spożywać:
5 porcji produktów zbożowych
4 porcje warzyw
3 porcje owoców
2 porcje produktów mlecznych
2 porcje tłuszczów roślinnych (2 łyżki oliwy lub oleju roślinnego)
1 porcję mięsa, ryby lub ich zamienników (nasiona warzyw strączkowych)
Równie ważna jest aktywność fizyczna. Codziennie powinniśmy ćwiczyć minimum 30-40 minut lub 3 razy w tygodniu po 1-1,5 godziny. Polecam długie spacery z dzieckiem, basen czy jazdę na rowerze. Proszę również zajrzeć na stronę www.abccwiczenia.pl, gdzie znajdziesz ćwiczenia do wykonywania w domu- proste i przyjemne.
Pozdrawiam.
Zadaj pytanie ekspertowi








Witam.
Mam 62 lata, ważę 75 kg przy wzroście 158cm. Bardzo chciałabym schudnąć, lecz nie mogę ćwiczyć. Prosiłabym o zlecenie prawidłowej diety, dzięki której schudnę. Moim marzeniem jest waga-65 kg. Niestety nie mogę jej uzyskać, nawet nie wiem dlaczego i z jakich powodów.
Codziennie na śniadanie zjadam 2 kromki chleba razowego z chudą szynką. Następnie w południe piję kawę z mlekiem i jem kawałek ciasta.
Na obiad zjadam najczęściej ziemniaki i chude mięso oraz surówkę i popijam to szklanką mięty.
Na kolację, około godziny 18 jem 2-3 jabłka.
Co powinnam zrobić i jaką dietę stosować, żeby zrzucić upragnione 10 kg?
Z góry dziękuje za odpowiedź i udzielenie rady.
Pozdrawiam! :)
Witam,
mam 19 lat, ważę 66 kg przy wzroście 174. W zeszłym roku o tej porze warzyłam 59 kg co mnie przeraża. Mając 15 lat byłam na głupiej diecie ponieważ jadłam 900kcal dziennie i zrzuciłam wtedy 12 kg co sprowadziło mnie do wagi 56 kg. Gdy poszłam do liceum zrozumiałam że to nie jest dobry sposób, zmieniłam trochę nawyki żywieniowe i doszłam do wspomnianych 59 kg. Od sierpnia do stycznia brałam tabletki antykoncepcyjne i ciągle moja waga nie przekraczała 60 kg jednak od stycznia zaczęła rosnąć i teraz stoi na nieszczęsnych 66kg.Przeraża mnie to gdyż obawiam się że waga będzie ciągle rosnąć. Staram się nie jeść rzeczy wysoko kalorycznych takich jak smażone rzeczy czy słodycze.Raz na jakiś czas zdarza mi się zjeść kawałek ciasta czy loda ale nie jest to coś co ma miejsce codziennie. Codziennie ćwiczę , nie przekraczam 1400 kcal. Chciałabym wiedzieć co robię źle, licze na szybką pomoc.
Dodaj nowy komentarz