Dziękuję bardzo za odpowiedź. W ramach uzupełnienia chciałbym dodać, że nie jestem chory na anemię ani osteoporozę. Błonnik popijam większą ilością wody, ale o dziwo, jak biorę błonnik, to mam większy apetyt. Soków owocowych praktycznie nie piję, przerzuciłem się na wodę (zero kalorii), od tej pory słodkie soki owocowe nawet mi nie smakują, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Co do kalorii, to nie liczę dokładnie, ale staram sie ograniczać, wiem, że może przekraczam 1500 kalorii, ale to nie jest tyle, co kiedyś jadłem. Wiem, że powinienem zrobić dzienniczek, ale to jest bardzo męczące - ciągłe ważenie jedzenia i liczenie kalorii (może kiedyś zacznę). Dopiero w ciągu 30 dni zauważyłem duży spadek ,,brzuszka", choć staram się spożywać mniej kalorii od kilku miesięcy. Może to jest spowodowane tym, że teraz jem trochę więcej warzyw (ogórki, pomidory). Alkohol spożywam sporadycznie raz na tydzień, jedno piwo albo 2 w ciągu tygodnia. Dowiedziałem się czegoś, czego nie wiedziałem do tej pory. Mianowicie, że ciało bardzo ciężko spala kalorie spowodowane alkoholem. Są prawie tak samo spalane jak tłuszcz!!! Wow! To może dać dużo do myślenia. Co do spożywania posiłków to po prostu jak jestem głodny, to jem i nic na to nie poradzę, a że jestem czasami głodny 3-4 razy w ciągu dnia, to tak jem swoje posiłki. Czy teraz jak uzupełniłem swoje nawyki i przyzwyczajenia, to czy stosowanie błonnika dalej w moim przypadku jest dobrym rozwiązaniem? Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)
Jeśli uda się Panu unormować porę posiłków (posiłki o ustalonych godzinach) - przestaną Panu dokuczać gwałtowne napady głodu, gdyż organizm przyzwyczai się do nowego sposobu odżywiania. Oczywiście lepiej, że je Pan kiedy jest głodny, aniżeli "podjada" między posiłkami w ramach oglądania programów telewizyjnych itp. Odnośnie dzienniczka, nie musi Pan przeliczać wszystkiego na kalorie. Bardziej istotne jest to, by zapisywał Pan to, co je, w jakich ilościach i o jakiej porze. Ułatwi to Panu kontrolę nad ilością spożywanych pokarmów.
Jeśli nie czuje Pan sytości po spożyciu błonnika i popiciu go wodą, być może warto dołączyć go do innych produktów, np: wymieszać z jogurtem naturalnym i owocami, czy kefirem, maślanką - spowolni to pojawienie się uczucia głodu.
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję bardzo za odpowiedź. W ramach uzupełnienia chciałbym dodać, że nie jestem chory na anemię ani osteoporozę. Błonnik popijam większą ilością wody, ale o dziwo, jak biorę błonnik, to mam większy apetyt. Soków owocowych praktycznie nie piję, przerzuciłem się na wodę (zero kalorii), od tej pory słodkie soki owocowe nawet mi nie smakują, co kiedyś było dla mnie nie do pomyślenia. Co do kalorii, to nie liczę dokładnie, ale staram sie ograniczać, wiem, że może przekraczam 1500 kalorii, ale to nie jest tyle, co kiedyś jadłem. Wiem, że powinienem zrobić dzienniczek, ale to jest bardzo męczące - ciągłe ważenie jedzenia i liczenie kalorii (może kiedyś zacznę). Dopiero w ciągu 30 dni zauważyłem duży spadek ,,brzuszka", choć staram się spożywać mniej kalorii od kilku miesięcy. Może to jest spowodowane tym, że teraz jem trochę więcej warzyw (ogórki, pomidory). Alkohol spożywam sporadycznie raz na tydzień, jedno piwo albo 2 w ciągu tygodnia. Dowiedziałem się czegoś, czego nie wiedziałem do tej pory. Mianowicie, że ciało bardzo ciężko spala kalorie spowodowane alkoholem. Są prawie tak samo spalane jak tłuszcz!!! Wow! To może dać dużo do myślenia. Co do spożywania posiłków to po prostu jak jestem głodny, to jem i nic na to nie poradzę, a że jestem czasami głodny 3-4 razy w ciągu dnia, to tak jem swoje posiłki. Czy teraz jak uzupełniłem swoje nawyki i przyzwyczajenia, to czy stosowanie błonnika dalej w moim przypadku jest dobrym rozwiązaniem? Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)
Jeśli uda się Panu unormować porę posiłków (posiłki o ustalonych godzinach) - przestaną Panu dokuczać gwałtowne napady głodu, gdyż organizm przyzwyczai się do nowego sposobu odżywiania. Oczywiście lepiej, że je Pan kiedy jest głodny, aniżeli "podjada" między posiłkami w ramach oglądania programów telewizyjnych itp. Odnośnie dzienniczka, nie musi Pan przeliczać wszystkiego na kalorie. Bardziej istotne jest to, by zapisywał Pan to, co je, w jakich ilościach i o jakiej porze. Ułatwi to Panu kontrolę nad ilością spożywanych pokarmów.
Jeśli nie czuje Pan sytości po spożyciu błonnika i popiciu go wodą, być może warto dołączyć go do innych produktów, np: wymieszać z jogurtem naturalnym i owocami, czy kefirem, maślanką - spowolni to pojawienie się uczucia głodu.
Pozdrawiam serdecznie.
Dodaj nowy komentarz