Witam
Podany link jest nieodpowiedni. Przy chorobie hashimoto trzeba unikać jodu i jeść dużo białka. Pomaga ono przy wchłanianiu żelaza. Z tego co wiem, diety są niewskazane,a jeśli już to wysoko białkowe.
Witam serdecznie,
Dziękuję za wszystkie komentarze, które skłoniły mnie do dalszych poszukiwań odpowiedzi na Państwa zapytania.
Po przejrzeniu licznych pozycji literaturowych (z zakresu: endokrynologii klinicznej, patofizjologii oraz dietetyki) nie znalazłam nigdzie wzmianki o zależności między spożyciem jodu, a chorobą Hashimoto.
Spotkałam się jednak z opinią (którą bardziej określiłabym jako hipotezę wymagającą dalszych badań), iż do choroby Hashimoto może przyczyniać się także dieta o zbyt dużej podaży jodu w diecie, co przemawia za wyeliminowaniem tego pierwiastka z menu (także pod postacią soli jodowanej). Zaznaczam jednak, że etiologia choroby do tej pory jest niewyjaśniona.
W chorobie Hashimoto upośledzeniu ulega metabolizm tłuszczów, dlatego też w menu powinno się wykluczyć nadmierną ilość: cholesterolu i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego. Z diety eliminuje się: tłuste mięsa, pasztety, podroby, smalec, słoninę, boczek. Masło lepiej zamienić na miękką kubkową margarynę oraz oleje roślinne. Wyklucza się także ciastka kupowane w sklepie (wytwarzane są na bazie tak zwanych margaryn twardych, zawierających spore ilości nasyconych kwasów tłuszczowych).
Warto zwiększyć spożycie produktów o niskim indeksie glikemicznym (produktów pełnoziarnistych, brązowego ryżu, surowych warzyw).
Proszę pamiętać, iż najlepiej, jeśli dieta będzie prowadzona pod kontrolą lekarza, który ma dostęp do Państwa badań i jest w stanie na bieżąco ocenić stan Państwa zdrowia. Każdego pacjenta charakteryzuje indywidualny stan metaboliczny i w przypadku takich schorzeń, nie wystarczy jedynie konsultacja internetowa.
Będę starała się zdobyć więcej informacji o zależności jodu w diecie, a chorobą Hashimoto. Jeśli znajdę jakieś informacje – dodam taki komentarz.
Przy hashimoto polecanym sposobem żywienia jest dieta Montigniac`a. A jod przy jest niewskazany, bo pobudza tarczycę do pracy, co z kolei aktywuje przeciwciała. W dodatku margaryna to już jest gruba przesada. Polecam zainteresowanym fora internetowe, tam znajdziecie wszyscy wsparcie i odpowiednie rady.
Ja stosuję dokladnie takie zasady przy Hashimoto i nic nie pomaga. Dietetyk w tym przypadku będzie bezradny. Moja Pani Endokrynolog powiedziała mi wprost. W Pani przypadku diety i ćwiczenia jedynie mogą pomóc utrzymać wagę na mniej- więcej tym samym poziomie. Ma rację próbowałam wszystkiego już! A sauny proszę nie polecać, bo przy Hashimoto jest zabroniona!
Witam, W internecie znalazłam artykuł odnoszący się do zaleceń przy http://www.baumancollege.org/Articles/hashimotos-article.html
chorobie Hashimoto. http://www.baumancollege.org/Articles/hashimotos-article.htmlByć może się
Państwu przyda. Przyznam, że jeśli chodzi o rekomendacje w Polsce, niestety takowych nie napotkałam. Dlatego też myślę, że najlepiej będzie poradzić się endokrynologa, do którego Państwo uczęszczacie na konsultacje. Jeśli chodzi o książki z zakresu dietetyki - nie podejmuje się niestety w nich zagadnienia związanego z żywieniem w Państwa chorobie. Starałam się znaleźć jakieś informacje, ale jest to naprawdę trudne. Mam nadzieję, że chociaż pdf się Państwu przyda. Proszę jednak pamiętać, iż podstawę powinny stanowić zalecenia lekarza. Pozdrawiam Państwa ciepło P.S Przepraszam, że zalecenia są w wersji angielskiej, ale polskiej nie znalazłam.
Dzień dobry, chciałabym dodać kilka słów do tematu. Mam 35 lat, dwa lata temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto i niedoczynność tarczycy, biorę regularnie coraz wyższe dawki hormonu.
Właściwie od zawsze miałam problem z nadwagą. Wiosną tego roku odkryłam dietę proteinową (wysokobiałkową), opartą na metodzie dra Dukana. To coraz popularniejsza w Polsce dieta. Jej zasady można znaleźć w książkach autorstwa francuskiego lekarza - Pierre'a Dukana: "Nie potrafię schudnąć" i "Metoda doktora Dukana".
Przez 4 miesiące stosowania diety proteinowej schudłam ok. 14 kg. Wiedziałam, że przy niedoczynności tarczycy mogę mieć problem ze schudnięciem, ale okazało się, że chudłam tak, jak jest to opisane w ww. książkach. Tej diety nie mogą jednak stosować osoby z chorobami nerek, ponieważ duże ilości spożywanego w tej diecie białka bardzo obciążają nerki. Niestety nie wiem, czy z czasem dieta wysokobiałkowa może przynieść jakieś negatywne skutki przy Hashimoto i niedoczynności tarczycy - ja na razie żadnych niepokojących objawów nie dostrzegam. Chętnie dowiem się czegoś na ten temat, jeśli ktoś ma podobne doświadczenia lub wiedzę.
Witam wszystkich chorych na niedoczynność. Ostatnio przez przypadek natknęłam się na książkę Sandry Cabot "Leczenie chorób tarczycy, holistyczne metody poprawy pracy tarczycy" wyd. MADA. W książce tej autorka wyjaśnia, jak to się dzieje, że nasze przeciwciała atakują naszą tarczycę i że w leczeniu ważna jest dieta, a w szczególności ograniczenie glutenu i mleka (łącznie z jego produktami). Ciekawie opisuje problem. Serdecznie zachęcam wszystkich zainteresowanych do tej lektury!
witajcie
moja mama ma 47 lat i juz od wielu lat choruje na hashimoto (teraz bierze E*** 125!) i walczy z dodatkowymi kilogramami łapiąc się za diety polegające na głodówkach a nie sensownie dobranych produktach i ich ilościach co mnie bardzo martwi gdyż ma dodatkowo wiele innych problemów zdrowotnych: nadciśnienie i reumatyzm. Narzeka na wiele dolegliwości takich jak zaparcia, bóle stawów, kłopoty z sercem,bardzo słabe paznokcie i wypadające włosy. Czy jest jakaś dieta która w miarę sensownie pogodziłaby te wszystkie choroby? wiem że to trudne bo sama wciąż szukam różnych rozwiązań ale na razie nic nie daje rezultatu. Wiem już ze Dukan odpada, dieta kosmonautów także. Wiecie jak jest z dietą Kwaśniewskiego i Montignaca? bardzo prosze o pomoc jeżełi tylko coś wiecie luz znajdziecie jakieś ciekawe strony lub naprawdę dobrego endokrynologa lub dietetyka
pozdrawiam D.
Witam,
Ja takze walcze ze skutkami hashimoto od 1,5 roku, ale dopiero teraz znalazlam zaczelam szukac informacji o odzywianiu sie. Z moich informacji wynika ze osoby chorujace na hashi przedewszystkim powinny przejsc na bezglutenowy styl zycia (100% !!!) , podawane przykladow diety to np. Paleo (tzw. dieta jaskinowcow). Ale przedewszystkim powinno sie zaczac od oczyszczenie organizmu , a to potrwa.... okolo 6 miesiecy trzeba poczekac na prawdziwe efekty. Ja dopiero zaczelam miesiac temu a juz czuje sie lepiej i kg leca w dol. Polecam goraco! (informacje znalazlam na stronach amerykanskich , niemieckich i szwajcarskich)
WItam, Choruję na Hashimoto od wielu lat ale o tym, że jest to hashimoto dowiedziałam się 8 lat temu po porodzie drugiego dziecka. Drogie Panie - Hashimoto jest naturalnym środkiem antykoncepcyjnym niestety trudno zachodzi się w ciążę a jak się uda to jest problem z utrzmaniem, na koniec dzieci rodzą się bardzo duże: pierwsz 4,5 kg drugie 4 kg i mają nienaturalnie powiększony poziom bilirubiny. To wszystko przez antyciała, organizm matki nie chce "oddać" dziecka i przeciwciała nie pozwalają na normalny pród. Moje były wywyoływane na siłę bo juz było po terminie. W ciąży z pierwszym dzieckiem przytytyłam ponad 30 kg żyjąc na suchej bułce i arbuzie prawie całą ciążę, dodam że lekarz odstawił mi euthyrox bo myślałam że moje serce nie wytrzyma ciąży. W dobę po porodzie było 10 kg mniej jeszcze trovhę zeszło bo to była zatrzymana woda, zresztą do tej pory tak jest. Prz drugiej ciązy postanowiłam, że będę brała euthyrox do końca chocbym miała leżeć całą ciążę, Efekt do 6 miesiąca nic nie przytyłam a nawet schudłam, wychodząc ze szpitala ważyłam mniej niż na początku drugiej ciąży. Drogie panie musimy bez przerwy brać leki nawet jeżeli wyniki mówią o prawidłowych normach ft3, ft4, tsh zawsze miałam w normie ale tpo anytciała 639. Życie jest podłe z tą chorobą bo wielokrotnie spotkałam się z opinią lekarza: proszę mniej jeść, iść na dietę itp. Od sierpnia chodziłam do dietetyczki efekt 4 kg a jest luty ,,, porażka . OD 13 lat próbuję schudnąć walczyłam na wiele sposobów i nic nie pomogło a już nie mam nadziei.... Pozdrawiam Jak znacie dobrego lekarza endo z Łodzi to proszę o namiar bo tych co ja"zaliczyłam" to porażka.
Witam serdecznie, lecze moje Hashimoto od 3 lat,ustabilizowal mi sie nastroj ( choc nie powiem zeby bylo rozowo,bo przed okresem mam "mordercze"zapedy, a za 5 minut palam radoscia i ogolnym milosierdziem) i wmiare trawienie. Jednakze , aby zrzucic wage, przez te 3 lata probowalam wszystkiego i marne efekty.W tym roku natknelam sie na diete warzywno-owocowa dr.Dabrowskiej.Mozna ja stosowac max. 6 tyg i nie poleca sie jej przy nadczynnosci tarczycy. Ja juz jestem 2, 5 tygodnia na tej diecie, czuje sie wspaniale, schudlam 4,5,kg, aco najwazniejsze metabolizm mi sie usprawnil i wszystko idzie jak z platka.Tak naprawde to chudniecie w przypadku tej diety to "produkt uboczny", gdyz idea jest oczyszczenie organizmu ze zlogow i toksyn (co wcale nie jest mile przez pierwsze 3 dni, ale jak sie to przetrwa, to nowe zycie w czlowieka wstepuje).Polecam, dieta to nie glodzenie sie, lecz po prostu zmiana nawykow zywienia!
Nawiązując do wątku hashimoto....Walczę z tą chorobą już 11 lat i muszę napisać,że przez te lata bywało róznie, ale teraz jest już dobrze. Przyjmuję leki, chudnę- tutaj zasługa Centrum Otyłości, udało mi się schudnąć już 37 kg na przestrzeni niecałych 2 lat. Może napiszę że 11 lat wcześniej ważyłam 55kg, później nieco więcej aż w końcu doszłam do wagi 115 kg. Próbowałm diet róznych, ale efekt był jeszcze gorszy, wrzucałam więcej nież schudłam. Stąd mój apel do Kobiet które zmagają się z nadwagą, aby skorzystały z pomocy dobrego endokrynologa i dietetyka. Pozdrawiam
Witam!
W styczniu okazalo sie, ze mam problemy z tarczyca-wysokie TSH. Po 5 dniach okazalo sie, ze zaszlam w oczekiwana ciaze. Endo przepisal mi E***75, kazal odstawic Jod, bo stwierdzil Hashimoto-TSH wysokie, t3,t4 niskie a tarczyca na usg w normie.
Po 10 dniach od brania E***75 poronilam. Automatycznie schudlam 5 kilo, choc z waga mam problemy przy wzroscie 158 waze 54 kg, caly dzien jadlabym slodycze, znajomi dziwia sie, ze potrafie tyle zjesc a jestem chuda jak patyk.
Od wielu lat meczy mnie brak snu, problemy z paznokciami, wypadanie wlosow, ciagle uczucia zimna oraz depresja-jak twierdzil moj lekarz. Po urodzeniu corki i odstawieniu jej od piersi - w tym czasie przekroczylam 30 lat - zaczelam miec problemy ze skora, bardzo sucha zrobila sie. Od lekarza tez uslyszalam, ze to tak po 30-tce jest.
Dopiero pol roczne starania o dziecko i poronienie spowodowalo, ze lekarz sprawdzil mi tarczyce.
Ale moj problem jest inny-znow jestem w ciazy. Bardzo boje sie, ze starce kolejna ciaze (od roku to juz 3 raz jestem w ciazy), zmienilam ginekologa ale chyba musze poszukac ginekologa - endo, bo ten kazal mi jesc JOD, ktory przy Hashimoto nie jest wskazany. Poprosilam go o zrobienie ferrytyny i zrobil po czym powiedzial, ze wszystko ok, jest w normie. Wyladowalam w szpitalu, bo nie widzial akcji serca, dal mi wszystkie wyniki z krwi-zagladlam a tam wynik z ferrytyna na poziomie 34, gdy norma 10-291. Wscieklam sie.
Na necie wyczytalam, ze to zazywanie jodu moglo zaszkodzic dziecku. Prosze mi napisac, bo po utracie 2 ciaz dostaje szalu-czy z Hashimoto i glupim zazywaniu jodu ktos dotrzymal ciaze do konca. Cuy dziecko urodzilo sie zdrowe?
Witam
Podany link jest nieodpowiedni. Przy chorobie hashimoto trzeba unikać jodu i jeść dużo białka. Pomaga ono przy wchłanianiu żelaza. Z tego co wiem, diety są niewskazane,a jeśli już to wysoko białkowe.
Witam serdecznie,
Dziękuję za wszystkie komentarze, które skłoniły mnie do dalszych poszukiwań odpowiedzi na Państwa zapytania.
Po przejrzeniu licznych pozycji literaturowych (z zakresu: endokrynologii klinicznej, patofizjologii oraz dietetyki) nie znalazłam nigdzie wzmianki o zależności między spożyciem jodu, a chorobą Hashimoto.
Spotkałam się jednak z opinią (którą bardziej określiłabym jako hipotezę wymagającą dalszych badań), iż do choroby Hashimoto może przyczyniać się także dieta o zbyt dużej podaży jodu w diecie, co przemawia za wyeliminowaniem tego pierwiastka z menu (także pod postacią soli jodowanej). Zaznaczam jednak, że etiologia choroby do tej pory jest niewyjaśniona.
W chorobie Hashimoto upośledzeniu ulega metabolizm tłuszczów, dlatego też w menu powinno się wykluczyć nadmierną ilość: cholesterolu i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego. Z diety eliminuje się: tłuste mięsa, pasztety, podroby, smalec, słoninę, boczek. Masło lepiej zamienić na miękką kubkową margarynę oraz oleje roślinne. Wyklucza się także ciastka kupowane w sklepie (wytwarzane są na bazie tak zwanych margaryn twardych, zawierających spore ilości nasyconych kwasów tłuszczowych).
Warto zwiększyć spożycie produktów o niskim indeksie glikemicznym (produktów pełnoziarnistych, brązowego ryżu, surowych warzyw).
Proszę pamiętać, iż najlepiej, jeśli dieta będzie prowadzona pod kontrolą lekarza, który ma dostęp do Państwa badań i jest w stanie na bieżąco ocenić stan Państwa zdrowia. Każdego pacjenta charakteryzuje indywidualny stan metaboliczny i w przypadku takich schorzeń, nie wystarczy jedynie konsultacja internetowa.
Będę starała się zdobyć więcej informacji o zależności jodu w diecie, a chorobą Hashimoto. Jeśli znajdę jakieś informacje – dodam taki komentarz.
Pozdrawiam ciepło
Przy hashimoto polecanym sposobem żywienia jest dieta Montigniac`a. A jod przy jest niewskazany, bo pobudza tarczycę do pracy, co z kolei aktywuje przeciwciała. W dodatku margaryna to już jest gruba przesada. Polecam zainteresowanym fora internetowe, tam znajdziecie wszyscy wsparcie i odpowiednie rady.
Ja stosuję dokladnie takie zasady przy Hashimoto i nic nie pomaga. Dietetyk w tym przypadku będzie bezradny. Moja Pani Endokrynolog powiedziała mi wprost. W Pani przypadku diety i ćwiczenia jedynie mogą pomóc utrzymać wagę na mniej- więcej tym samym poziomie. Ma rację próbowałam wszystkiego już! A sauny proszę nie polecać, bo przy Hashimoto jest zabroniona!
Dzień dobry, chciałabym dodać kilka słów do tematu. Mam 35 lat, dwa lata temu zdiagnozowano u mnie Hashimoto i niedoczynność tarczycy, biorę regularnie coraz wyższe dawki hormonu.
Właściwie od zawsze miałam problem z nadwagą. Wiosną tego roku odkryłam dietę proteinową (wysokobiałkową), opartą na metodzie dra Dukana. To coraz popularniejsza w Polsce dieta. Jej zasady można znaleźć w książkach autorstwa francuskiego lekarza - Pierre'a Dukana: "Nie potrafię schudnąć" i "Metoda doktora Dukana".
Przez 4 miesiące stosowania diety proteinowej schudłam ok. 14 kg. Wiedziałam, że przy niedoczynności tarczycy mogę mieć problem ze schudnięciem, ale okazało się, że chudłam tak, jak jest to opisane w ww. książkach. Tej diety nie mogą jednak stosować osoby z chorobami nerek, ponieważ duże ilości spożywanego w tej diecie białka bardzo obciążają nerki. Niestety nie wiem, czy z czasem dieta wysokobiałkowa może przynieść jakieś negatywne skutki przy Hashimoto i niedoczynności tarczycy - ja na razie żadnych niepokojących objawów nie dostrzegam. Chętnie dowiem się czegoś na ten temat, jeśli ktoś ma podobne doświadczenia lub wiedzę.
Witam wszystkich chorych na niedoczynność. Ostatnio przez przypadek natknęłam się na książkę Sandry Cabot "Leczenie chorób tarczycy, holistyczne metody poprawy pracy tarczycy" wyd. MADA. W książce tej autorka wyjaśnia, jak to się dzieje, że nasze przeciwciała atakują naszą tarczycę i że w leczeniu ważna jest dieta, a w szczególności ograniczenie glutenu i mleka (łącznie z jego produktami). Ciekawie opisuje problem. Serdecznie zachęcam wszystkich zainteresowanych do tej lektury!
witajcie
moja mama ma 47 lat i juz od wielu lat choruje na hashimoto (teraz bierze E*** 125!) i walczy z dodatkowymi kilogramami łapiąc się za diety polegające na głodówkach a nie sensownie dobranych produktach i ich ilościach co mnie bardzo martwi gdyż ma dodatkowo wiele innych problemów zdrowotnych: nadciśnienie i reumatyzm. Narzeka na wiele dolegliwości takich jak zaparcia, bóle stawów, kłopoty z sercem,bardzo słabe paznokcie i wypadające włosy. Czy jest jakaś dieta która w miarę sensownie pogodziłaby te wszystkie choroby? wiem że to trudne bo sama wciąż szukam różnych rozwiązań ale na razie nic nie daje rezultatu. Wiem już ze Dukan odpada, dieta kosmonautów także. Wiecie jak jest z dietą Kwaśniewskiego i Montignaca? bardzo prosze o pomoc jeżełi tylko coś wiecie luz znajdziecie jakieś ciekawe strony lub naprawdę dobrego endokrynologa lub dietetyka
pozdrawiam D.
Witam,
Ja takze walcze ze skutkami hashimoto od 1,5 roku, ale dopiero teraz znalazlam zaczelam szukac informacji o odzywianiu sie. Z moich informacji wynika ze osoby chorujace na hashi przedewszystkim powinny przejsc na bezglutenowy styl zycia (100% !!!) , podawane przykladow diety to np. Paleo (tzw. dieta jaskinowcow). Ale przedewszystkim powinno sie zaczac od oczyszczenie organizmu , a to potrwa.... okolo 6 miesiecy trzeba poczekac na prawdziwe efekty. Ja dopiero zaczelam miesiac temu a juz czuje sie lepiej i kg leca w dol. Polecam goraco! (informacje znalazlam na stronach amerykanskich , niemieckich i szwajcarskich)
Lecze sie od ponad roku i mam problem w drugą stronę- chudnę przy Hashimoto O_o mam problem z utrzymaniem wagi.
WItam, Choruję na Hashimoto od wielu lat ale o tym, że jest to hashimoto dowiedziałam się 8 lat temu po porodzie drugiego dziecka. Drogie Panie - Hashimoto jest naturalnym środkiem antykoncepcyjnym niestety trudno zachodzi się w ciążę a jak się uda to jest problem z utrzmaniem, na koniec dzieci rodzą się bardzo duże: pierwsz 4,5 kg drugie 4 kg i mają nienaturalnie powiększony poziom bilirubiny. To wszystko przez antyciała, organizm matki nie chce "oddać" dziecka i przeciwciała nie pozwalają na normalny pród. Moje były wywyoływane na siłę bo juz było po terminie. W ciąży z pierwszym dzieckiem przytytyłam ponad 30 kg żyjąc na suchej bułce i arbuzie prawie całą ciążę, dodam że lekarz odstawił mi euthyrox bo myślałam że moje serce nie wytrzyma ciąży. W dobę po porodzie było 10 kg mniej jeszcze trovhę zeszło bo to była zatrzymana woda, zresztą do tej pory tak jest. Prz drugiej ciązy postanowiłam, że będę brała euthyrox do końca chocbym miała leżeć całą ciążę, Efekt do 6 miesiąca nic nie przytyłam a nawet schudłam, wychodząc ze szpitala ważyłam mniej niż na początku drugiej ciąży. Drogie panie musimy bez przerwy brać leki nawet jeżeli wyniki mówią o prawidłowych normach ft3, ft4, tsh zawsze miałam w normie ale tpo anytciała 639. Życie jest podłe z tą chorobą bo wielokrotnie spotkałam się z opinią lekarza: proszę mniej jeść, iść na dietę itp. Od sierpnia chodziłam do dietetyczki efekt 4 kg a jest luty ,,, porażka . OD 13 lat próbuję schudnąć walczyłam na wiele sposobów i nic nie pomogło a już nie mam nadziei.... Pozdrawiam Jak znacie dobrego lekarza endo z Łodzi to proszę o namiar bo tych co ja"zaliczyłam" to porażka.
Witam serdecznie, lecze moje Hashimoto od 3 lat,ustabilizowal mi sie nastroj ( choc nie powiem zeby bylo rozowo,bo przed okresem mam "mordercze"zapedy, a za 5 minut palam radoscia i ogolnym milosierdziem) i wmiare trawienie. Jednakze , aby zrzucic wage, przez te 3 lata probowalam wszystkiego i marne efekty.W tym roku natknelam sie na diete warzywno-owocowa dr.Dabrowskiej.Mozna ja stosowac max. 6 tyg i nie poleca sie jej przy nadczynnosci tarczycy. Ja juz jestem 2, 5 tygodnia na tej diecie, czuje sie wspaniale, schudlam 4,5,kg, aco najwazniejsze metabolizm mi sie usprawnil i wszystko idzie jak z platka.Tak naprawde to chudniecie w przypadku tej diety to "produkt uboczny", gdyz idea jest oczyszczenie organizmu ze zlogow i toksyn (co wcale nie jest mile przez pierwsze 3 dni, ale jak sie to przetrwa, to nowe zycie w czlowieka wstepuje).Polecam, dieta to nie glodzenie sie, lecz po prostu zmiana nawykow zywienia!
Witam Wszystkie Panie,
Nawiązując do wątku hashimoto....Walczę z tą chorobą już 11 lat i muszę napisać,że przez te lata bywało róznie, ale teraz jest już dobrze. Przyjmuję leki, chudnę- tutaj zasługa Centrum Otyłości, udało mi się schudnąć już 37 kg na przestrzeni niecałych 2 lat. Może napiszę że 11 lat wcześniej ważyłam 55kg, później nieco więcej aż w końcu doszłam do wagi 115 kg. Próbowałm diet róznych, ale efekt był jeszcze gorszy, wrzucałam więcej nież schudłam. Stąd mój apel do Kobiet które zmagają się z nadwagą, aby skorzystały z pomocy dobrego endokrynologa i dietetyka. Pozdrawiam
Witam!
W styczniu okazalo sie, ze mam problemy z tarczyca-wysokie TSH. Po 5 dniach okazalo sie, ze zaszlam w oczekiwana ciaze. Endo przepisal mi E***75, kazal odstawic Jod, bo stwierdzil Hashimoto-TSH wysokie, t3,t4 niskie a tarczyca na usg w normie.
Po 10 dniach od brania E***75 poronilam. Automatycznie schudlam 5 kilo, choc z waga mam problemy przy wzroscie 158 waze 54 kg, caly dzien jadlabym slodycze, znajomi dziwia sie, ze potrafie tyle zjesc a jestem chuda jak patyk.
Od wielu lat meczy mnie brak snu, problemy z paznokciami, wypadanie wlosow, ciagle uczucia zimna oraz depresja-jak twierdzil moj lekarz. Po urodzeniu corki i odstawieniu jej od piersi - w tym czasie przekroczylam 30 lat - zaczelam miec problemy ze skora, bardzo sucha zrobila sie. Od lekarza tez uslyszalam, ze to tak po 30-tce jest.
Dopiero pol roczne starania o dziecko i poronienie spowodowalo, ze lekarz sprawdzil mi tarczyce.
Ale moj problem jest inny-znow jestem w ciazy. Bardzo boje sie, ze starce kolejna ciaze (od roku to juz 3 raz jestem w ciazy), zmienilam ginekologa ale chyba musze poszukac ginekologa - endo, bo ten kazal mi jesc JOD, ktory przy Hashimoto nie jest wskazany. Poprosilam go o zrobienie ferrytyny i zrobil po czym powiedzial, ze wszystko ok, jest w normie. Wyladowalam w szpitalu, bo nie widzial akcji serca, dal mi wszystkie wyniki z krwi-zagladlam a tam wynik z ferrytyna na poziomie 34, gdy norma 10-291. Wscieklam sie.
Na necie wyczytalam, ze to zazywanie jodu moglo zaszkodzic dziecku. Prosze mi napisac, bo po utracie 2 ciaz dostaje szalu-czy z Hashimoto i glupim zazywaniu jodu ktos dotrzymal ciaze do konca. Cuy dziecko urodzilo sie zdrowe?
Dodaj nowy komentarz