- abcodchudzanie.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Jak zredukować tłuszcz na brzuchu?
Jak zredukować tłuszcz na brzuchu?
Witam, mam na imię Paula, mam 18 lat. Ważę około 57-58 kg przy wzroście 160 cm. Może nie załamuję się tak strasznie wagą, ale denerwuje i spędza mi sen z powiek tłuszcz, który zalega mi na brzuchu. Nigdzie indziej nie tyję, jak właśnie w okolicach brzucha. Jem praktycznie wszystko,łącznie z każdym rodzajem warzyw, owoców itp. Mówiąc brzydko, jestem praktycznie wszystkożerna. Oczywiście z wyjątkami: nienawidzę tłustych dań. Nigdy nie zjem żeberek czy tłustego mięsa. Ale niestety jestem też uzależniona od słodyczy...nie jem codziennie oczywiście, ale przynajmniej 2 razy w tygodniu muszę, bo nie wytrzymam.
Czy mogłaby mi Pani doradzić, jakie ćwiczenia czy ewentualnie dietę zastosować? Dodam też, że jestem średnio aktywna. Moje ćwiczenia, że tak powiem, ograniczają się do gry w siatkówkę 2 razy w tygodniu, jazdy na rolkach co jakiś czas, albo ewentualnie poćwiczę trochę sama w domu.
Kiedy miałam 14 lat zaczęłam się drastycznie odchudzać bo miałam nadwagę.Schudłam bardzo dużo, ale moi rodzice zabronili mi się dalej odchudzać bo obawiali się, że wpadnę w anoreksję. Niestety powoli zaczął powracać mi tłuszcz na brzuchu, który zgubiłam odchudzając się wcześniej.
Będę bardzo wdzięczna za rady udzielone. Naprawdę bardzo denerwuje mnie ten tłuszcz. Wstyd mi jest czasami, gdy przebieram się na wfie czy chcę iść na basen. Pozdrawiam, Paula
Witam serdecznie,
Rozkład tkanki tłuszczowej jest zdeterminowany genetycznie i niestety żadna dieta nie sprawi, że właśnie w tym miejscu tkanka tłuszczowa zacznie znikać, a w innych nie.
Prawdopodobnie gdybyś zaczęła się odchudzać brzuch stałby mniejszy, ale to dlatego, że tam właśnie zgromadziły się największe pokłady tłuszczu. A zawsze w pierwszej kolejności chudną te partie ciała, gdzie tkanki tłuszczowej jest najwięcej. Jednak nie jest możliwe zredukowanie jej w stu procentach. Jeśli ktoś ma predyspozycję do odkładania się tłuszczu w określonych partiach ciała to zawsze będzie się on właśnie tam odkładał.
Jak więc można walczyć z tłuszczem na brzuchu?
Przede wszystkim ważna jest aktywność fizyczna. Ja swoim pacjentom polecam "brzuszki", bo można je wykonywać w domu i o każdej porze dnia. Najlepiej zacząć od 20 minut dziennie i powoli zwiększać, w miarę wzrostu kondycji i siły mięśniowej. Dobry jest także areobic oraz basen. Polecam i jeszcze raz zaznaczam, że aktywność fizyczna jest tu kluczowa.
Pozdrawiam









bzdura;/ od brzuszków brzuch nie schudnie.Bedziesz miala wal tluszczu a pod nim mocne miesnie co w efekcie i tak bedzie bez roznicy bo i tak sadlo bedzie widoczne.Zacznij treningi silowe(nie wiem czy to tak sie nazywa?)Basen 2 razy w tygodniu i duzo chodzenia ( bo biegac pewnie nie lubisz).Tluszcz zacznie sie spalac rownomiernie w tym z brzucha tez.A jesli bedziesz sumiennie si estosowac do tego co napisane przeze mnie,mimo jedzenia slodyczy zrzucisz swoja objetosc.Powodzenia:)
Trochę dawno temat zaczęty ale mogę dodać coś od siebie. Nie zgadzam się z pierwszą odpowiedzią, gdyż brzuszki faktycznie (jak zaznaczył anonimowy użytkownik, nie powodują redukcji tkanki tłuszczowej, może w nieznacznym stopniu). Ja także borykałem się z problemem tłuszczu na brzuchu aczkolwiek w końcu postanowiłem się za to wziąć. Zajęło mi to 4 miesiące, w tym czasie schudłem 12 kg. Podstawa to odpowiednio się zmotywować, gdyż jeśli brak Ci pozytywnego nastawienia będzie Ci ciężej. Najszybciej chudnie się stosując dietę (przez słowo dieta rozumiem, ujemny bilans kaloryczny, a nie głodówkę, więc niezbędna będzie wizyta u dietetyka. Ja się bez tego obszedłem, gdyż sam dosyć sporo na ten temat wiem), ale jak zaznaczyłaś nie potrafisz sobie odmówić słodyczy, ok, prawda jest taka, że słodycze nie zawierają dużej ilości tłuszczu, który jest magazynowany w organizmie, więc spożywanie ich w niewielkich ilościach nie spowoduje żadnego zachwiania w organizmie. Skoro chcesz się pozbyć tkanki tłuszczowej z okolic brzucha proponuje Ci na początek, jeśli masz 3 posiłki dziennie, rada (rozłóż je na 5-6 mniejszych posiłków z drobnym odjęciem czegoś, czyli chociaż odrobinę mniej jeść). Nie prawdą jest, że ostatni posiłek powinno jeść się o 18-19, każdy o innej porze kładzie się spać, więc do tego należy dostosować ostatni posiłek. Proponuje nie później niż 2 godziny przed snem, natomiast jeśli będziesz odczuwała mocny głód spokojnie możesz zjeść jabłko (nawet 2 lub 3), lub ogórki kiszone (jeśli lubisz) i możesz być pewna, że nie zjesz bomby kalorycznej. Oczywiście mile widziane są inne owoce oprócz jabłek, np, winogrona, ewentualnie arbuz aczkolwiek dużo osób twierdzi, iż arbuz nie jest dobry w diecie, ja się z tym nie zgadzam. Co do ruchu proponował bym chociaż półgodzinki (spokojne tępo, optymalne dla Ciebie na rowerku, nie stacjonarnym) chodzi o dotlenienie organizmu, minimum 8 godzin snu (jeśli nie wiesz sen wpływa w dużym stopniu na metabolizm i spalanie kalorii). Co do tego chodzenia (spacerek półgodziny wystarczy, polepsza się wtedy przemiana materii). Oczywiście jeśli lubisz sałatę i wszelkiego rodzaju zieleninę nie krepuj się. Ale z czego powinnaś zrezygnować to biały chleb, tego akurat w ogóle nie jem, proponuję razowy, albo jakiś pełnoziarnisty, ale nie na białej mące. Ziemniaki też nie koniecznie, makaron owszem, ryż nie w dużej ilości ale można, w razie pytań pisz, woodstock33@wp.pl
jabłka mają cukry proste nie polecam, gdyż odkładają się jako tłuszczyk ;D
na noc: tylko i wyłącznie białko!!!!!
- twaróg
- got.pierś
- ryby szczególnie polecam tuńczyk z puszki ma B:22g W:0g T:0g
- i inne produkty bialkowe typu serek wiejski nisko tłuszczowy.
Czy jak będę jadł regularnie 3-4 posiłki dziennie wraz z deserem, to czy to coś da? W BMI wyszło mi że mam odpowiednią wagę 61 kg przy 166 cm. Więc chcę tylko spalić tłuszcz. Lubię sobie często czasami pobiegać okrążenia po 800-1000m. Ale jestem leniwy, dlatego pytam was o radę czy warto, bo nie chcę nic na marne zrobić? Chcę być zmotywowany.
Pozdrawiam
Anonim~
Sprawa wygląda tak, jeśli już zdecydowany jesteś na układ 3 do 4 posiłków i deser, w którym oczywiście nie mam na myśli lodów z czekoladą, tylko np jogurt naturalny z ziarnami słonecznika, to ok. "Więc chcę Tylko spalić tłuszcz" stwierdzenie proste do napisania ale trudniejsze do wykonania. Nie wiem już czy lubisz sobie często, czy czasami pobiegać, bo napisałeś "często czasami"? Trening Aerobowy, którym jednym z typów jest bieganie jest bardzo wskazany, ale muszę też Cie zmartwić, gdyż nie wystarczy, że przebiegniesz sobie jedno okrążenie. Właściwa faza, w której organizm zaczyna sięgać po zasoby tłuszczu, ma miejsce dopiero po około 20-25 minutach biegu. Jeśli nie dasz rady tyle biegać, przebiegnij się 2 okrążenia i potem na rowerek, o wiele łatwiejsze a równie duża skuteczność. Jeżeli masz możliwość wskazany był by basen. Jeszcze poradziłbym pomyśleć nie o diecie, a chociaż o mniejszych porcjach posiłków, gdyż nic Ci nie da bieganie i nie wiadomo jakie ćwiczenia, skoro po powrocie do domu zamówisz sobie pizze albo dwie. Przed posiłkiem wypij szklankę wody, oczywiście w ciągu dnia także pij wodę. Nie radze żadnych napojów gazowanych, typu pepsi. I przypadkiem nie popełnij błędu, że zaczniesz jednak się głodzić, nie wiadomo jak, schudniesz to pewne, ale po kilku dniach zaczniesz jeść jeszcze większe ilości. Musisz stopniowo zmniejszać sobie dawki jedzenia. Jeśli chcesz konkretnej rady co do treningu, posiłków i odżywiania napisz piotr_wittstock|@wp.pl
Witam, proszę o radę. Wątek jest już dość stary, ale nie szkodzi spróbować:-) Mój problem z brzuchem wygląda tak: przy wzroście 158 ważę 46 kg, czyli w sumie niewiele. Moim problemem jest brzuch okryty grubą warstwą tłuszczu (zarówno przód, jak i tzw boczki), może się to wydać nieprawdopodobne, ale w obwodzie brzucha mam 87cm, to prawie tyle co w biodrach. Pozostałe części ciała mam szczupłe (nawet za bardzo). Chciałabym spalić ten zalegający tłuszcz, ale obawiam się, że stosując dietę mogłabym schudnąć jeszcze bardziej, a i tak jestem bardzo szczupła (poza tym brzuchem). Czy w moim przypadku wystarczą ćwiczenia aerobowe..już sama nie wiem...Bardzo proszę o jakieś wskazówki i z góry dziękuję.
I właśnie pani dietetyk, kolegów powyżej popieram, się myli. Do tego należy dodać, że im więcej ćwiczymy, tym bardziej spalamy mięśnie i dlatego dobrze jest po treningu spałaszować potrawę, którą pozwoli nam na uzupełnienie węglowodanów i białka. Czas optymalny: ok 20 minut po wysiłku fizycznym. Uwaga! Wtedy nie odkładamy tłuszczyku (o ile nie uzupełniacie pizzą z podwójnym serem, wyjaśnijmy to sobie:) chodzi o racjonalne żywienie. Hamburgery też się w tym pojęciu nie mieszczą). Mięśnie, których nie odbudowujemy, przestają spalać!! Podsumowując: trening > posiłek (nie na odwrót)
Dodaj nowy komentarz