47

TYJE W OCZACH, PROSZĘ O POMOC! A MAM NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY- HASHIMOTO

użytkownik anonimowy

Witam!;-)Mam 23lata, 167cm wzrostu i 80kg wagi,od 13 lat leczę się na niedoczynność tarczycy, a dokładnie mam chorobe tarczycy zwaną Hashimoto, obecnie przyjmuję lek Eltr100 mikrogramow przez dwa dni w tyg,a pozostałe dni Eltroxin 50.Od lat walczę z nadoxinwaga ale niestety zazwyczaj bezskutecznie, zauważyłam że pijąc samą wode robie się opuchnięta. Bardzo bym prosiła o propozycje diety, byłabym bardzo wdzięczna gdybym otrzymała wskazówki co jeść a jakich produktów unikać przy niedoczynności tarczycy.Czy mogę pić kefir,maślankę? Dziękuje za okazną pomoc!

Odpowiedzi - TYJE W OCZACH, PROSZĘ O POMOC! A MAM NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY- HASHIMOTO
Odpowiedź eksperta Katarzyna Mazowska

Witam,

W diecie osoby z niedoczynnością tarczycy istotna jest odpowiednia podaż białka.
W przypadku odchudzania, ograniczeniu powinny podlegać tłuszcze.
Nie ma przeciwwskazań do spożywania wspomnianych przez Panią produktów mlecznych.
Powinna Pani jednak wykluczyć:
-kapustę, kalafior, brukselkę
-brukiew, rzepak
-soję
-gorczycę
-orzeszki ziemne
-fasolę, groch i cebulę.

Produkty te są źródłem tak zwanych czynników wolotwórczych (goitrogennych) - negatywnie oddziałujących na tarczycę.
Mogą one spowodować pogorszenie Pani stanu zdrowia.

  
Dieta odchudzająca nie powinna zawierać mniej niż 1400 kcal/dobę.

Przemianę materii (obniżoną) "podkręcą":
-ćwiczenia fizyczne
-przyprawy - kminek, kolendra, majeranek, ogórecznik, seler, czy ruta
-herbata czerwona.

Piramida zdrowego żywienia (każdego dnia należy spożyć):
•    5 porcji produktów zbożowych (pieczywo, kasze, ryż, płatki zbożowe, musli), przy czym 1 porcja to: 1 kromka chleba, 3 łyżki ryżu, kaszy, makaronu, 2 łyżki płatków
•    4 porcje warzyw ( w tym ziemniaków) - warzywa można spożywać praktycznie bez ograniczeń, przy czym 1 porcja to 100g
•    1 porcję owoców (zgodnie z Piramidą Żywienia powinny to być 3 porcje, jednak przy diecie odchudzającej polecałabym ograniczenie się do 1 porcji), przy czym 1 porcja to 100g owoców (np. 1/2 jabłka, pomarańczy, gruszki, 5 śliwek węgierek, bądź 7 truskawek)
•    mleko i przetwory mleczne 2 porcje (mleko, kefir, maślanka, jogurt, ser) - dobrze wybierać produkty odtłuszczone, w wersji "light", 1 porcja w tym wypadku oznacza: 1 szkl. mleka, kefiru, jogurtu, lub 100g sera twarogowego, lub 2 plasterki sera żółtego - należy jednak pamiętać, iż ser żółty jest bardzo kaloryczny
  •    mięso 1 porcja (150 g) 
•   tłuszcze - 3 porcje, przy czym 1 porcja to 1 łyżka oleju, lub oliwy, bądź 1 łyżka miękkiej margaryny.

Zalecałabym  spożywanie 5 posiłków dziennie:
-śniadanie, obiad, kolacja jako posiłki główne, o większej kaloryczności,
-II śniadanie, podwieczorek - mniejsze, o mniejszej kaloryczności, w formie przekąsek.

Ostatni posiłek zalecałabym na 2-3 godziny przed snem.
Przynajmniej 1 posiłek powinien być ciepły. Nie można zapominać o śniadaniu.
Posiłki powinny być spożywane w spokoju, powoli.
Należy dokładnie żuć każdy kęs.
Od stołu dobrze jest odejść z niedosytem – uczucie sytości pojawia się dopiero po pewnym czasie.

Nie można zapominać o odpowiedniej podaży płynów – minimum to 1,5-2l dziennie.
W czasie upałów i intensywnych treningów zawsze należy pić więcej, aby wyrównać straty z potem.
Korzystne będzie picie wody niegazowanej, herbaty zielonej, czerwonej, czarnej (bez cukru).
Jeśli chodzi o napoje, to należy wykluczyć napoje dosładzane (soki, napoje kolorowe), tłuste napoje mleczne oraz mocną kawę.

Powinna Pani zwiększyć ilość warzyw w diecie.
Podstawę żywienia powinny stanowić pełnoziarniste produkty zbożowe:
-grube kasze,
-ciemne pieczywo,
-chleb typu graham,
-brązowy ryż.
Pieczywo razowe nie powinno jednak zawierać dodatku karmelu, czy miodu. Pieczywo jasne, makarony, pozostałe kasze i ziemniaki najlepiej jest ograniczyć.

Nabiał powinien być odtłuszczony.
W przypadku mleka minimum tłuszczu to 1,5%,
Umożliwi to wchłanianie się witamin A,D,E,K.
 
  
Wykluczyć trzeba tłuste balerony, parówki, salami, boczek, mięso ze skórą.
 
Dobrze jest zrezygnować z serów żółtych, lub przynajmniej wybierać wersję "light" oraz wykluczyć alkohol, gdyż jest kaloryczny. 0,5 litra piwa to 250 kcal!

Do smarowania nadają się margaryny o obniżonej ilości tłuszczu (niektóre zawierają go aż 3 razy mniej niż tradycyjne masło, stąd warto czytać etykiety).
Do sałatek można dodawać oliwę/olej roślinny w ilości ok. 1 łyżki (5-10g).Należy unikać także sosów na bazie majonezu (zawierają go również „kupne sałatki”) oraz smażenia.
Jaja można jeść 3-4 razy w tygodniu (zamiennie z wędlinami).

Z diety powinno się wykluczyć produkty zawierające cukry łatwo przyswajalne: cukier, miód, dżemy, ciasta, ciastka, czekolady i inne łakocie. W diecie odchudzającej nie ma miejsca także na fast-foody.

Z metod kulinarnych najkorzystniejsze jest gotowanie na parze – pozawala na „zaoszczędzenie” witamin i składników mineralnych, traconych w czasie obróbki kulinarnej. Należy unikać smażenia. Jedzenie może być także przygotowywane metodą pieczenia, duszenia w małej ilości tłuszczu. Należy zrezygnować z zagęszczania zup i zabielania.

Proszę zwiększyć również aktywność fizyczną.

POZDRAWIAM

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Witam.
Fantastycznie, nareszcie głos w sprawie diety w niedoczynności. Ale ... co może jeść facet z niedoczynnością (Hashimoto), który stracił wagę (z 73 do 67). Obawy oprócz tego typowe: metabolizm mały, zmęczenie, zupełny brak koncentracji, bolące mięśnie i stawy, częste nocne sikanie itp. Co do węglowodanów, to musiałem zrezygnować z kanapek i ziemniaków. Zwykle było to 6 małych kromek chleba razowego. Niestety ich zjedzenie powodowało zapadnięcie w senność, co w pracy o mało nie skończyło się problemami. Czyżby skoki insuliny? Dodam, że od lat nie jem słodkości,czyniąc jedyne ustępstwo na rzecz czekolady 70% kakao. Nie smaruję też pieczywa niczym. Te (prawdopodobne) skoki insulinowe dodatkowo powodują wahania nastroju - mały stres staje się wielkim lękiem, nad którym ciężko zapanować.
Lekarze na pytanie o dietę w niedoczynności mówią:"utrzymać normalne dotychczasowe żywienie". To wprowadzanie w błąd lub niedouczenie. Jeżeli proste ograniczenie węglowodanów pozbawia mnie śpiączki, to dla mnie już sukces. A więc podążać w kierunku diety o małej ilości węglowodanów typu mięso z surówką?
Mogę potwierdzić, że źle znoszę wymienione przez Panią kapustne, ale już groch i fasolę niekoniecznie. Ryby i ser żółty chętnie jem w każdych ilościach. Może więc propozycja diety przy niedoczynności dla tych co stracili wagę i są w dolnej granicy przedziału wagowego przy 182 cm wzrostu.
Bardzo jestem ciekaw Pani propozycji.
Może jest na en temat literatura, którą mógłbym poczytać.
Z góry dziękuję
Pozdrawiam serdecznie
waldeeek

Potret użytkownika anonimowego

jako praktykujący dietetyk dodam jedynie parę uzupełnień:
- duża podaż białka (ale białka o pełnym aminogramie - czyli najlepsze pochodzenia zwierzęcego)
rozkład makroskładnika: 2g białka/na każdy kg masy ciała w ujęciu dziennym
- co do tłuszczy, nie należy unikać NNKT czyli nienasyconych kwasów tłuszczowych: jaja, ryby etc
bez tego nie ma redukcji, ani ochrony stawów m.in.
- i co najważniejsze bilans energetyczny dnia: ekspert stwierdził, że nie poniżej 1400 kcal, więc to obalę
--> 1400 kcal to je paroletnie dziecko bez szkody dla organizmu, a nie dorosły człowiek,
zatem proponuje następujący przelicznik:
masa ciała x 24h x 1,2 = ....
z czego współczynnik aktywności 1,2 dodajemy jedynie wtedy gdy systematycznie popełniamy aktywność fizyczną, i co dalej --> od bilansu energetycznego (kcal) odejmujemy zapotrzebowanie białka i uzupełniamy
zdrowymi tłuszczami oraz węglowodanami złożonymi (kasze, produkty pełnoziarniste, ryż brunatny/paraboliczny) o niskim indeksie glikemicznym - bilans musi być pełny,
rozkładamy to na 5-6 posiłków dziennie

Potret użytkownika anonimowego

Choruje na Hashimoto już kilka lat i w tej chorobie bardzo ważne jest OGRANICZENIE JODU a najlepiej w ogóle nie spożywanie soli jodowanej i ryb morskich. Jest wiele odmian chorób tarczycy i przy tej jod nie jest wskazany, a wręcz przeciwnie szkodzi choremu.

Potret użytkownika anonimowego

Witam. Akurat uwielbiam ryby. Czy możesz poprzeć swoje wnioski jakimś adresem w necie bądź w literaturze. Chętnie się zaczytam na ten temat.
Pozdrawiam.
waldeeek

zdjęcie użykownika Katarzyna Mazowska

Witam,

Państwa schorzenia są szczególnymi przypadkami i powinny być traktowane indywidualnie.
Myślę, że zarówno sposób leczenia, jak i prowadzenie diety powinno być kontrolowane przez lekarza, który ma możliwość zweryfikowania poprawy, bądź pogorszenia zdrowia na podstawie badań.
Objawy (nocne sikanie, spadek koncentracji etc.) opisane przez Pana, mogą wskazywać na cukrzycę, stąd konieczna jest wizyta u lekarza.
Spadek energii charakterystyczny jest także np. dla anemii.
W tej chwili mam utrudniony dostęp do internetu, ale postaram się poszukać artykułów, które mogłyby odpowiedzieć na Pana pytanie.

Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Pani Katarzyno. Dziękuję za kontakt. Będę czekał na fachową literaturę.
Pozdrawiam.
waldeeek

Potret użytkownika anonimowego

witam
rowniez choruje na hashimoto, w przeciagu dwoch lat przytylam prawie 20kg!!!! a podobno ma to byc nieznaczny skok wagi ;/ w tej chwili udalo mi sie osiagnac wage 76kg przy wzroscie 169cm. moim marzeniem jest pozbycie sie kilogramow az osiagne wage 65kg. jednakze proble polega na tym ze przy duzym wysilku fizycznym zaczynam miec dusznosci, pulsuje mi glowa i ogolnie mam tzw helikoptery ;/ jesli chodzi o kalafior i brokuly sa to moje ulubione warzywa i nie zauwazylam zebym sie po nich gorze czula... jakie sa objawy tego iz zle one wplywaja na organizm??? byc moze tego nie zauwazylam??? dieta podana przez pania jest zbyt bogata dla mnie nie jestem w stanie spozywac tylu produktow dziennie.. z prostego powodu ze jestem nie jestem tak czesto glodna i nie lubie na sile wpychac jedzenia... moj dzien zywieniowy wyglada praktycznie codzien tak samo: ok 8godziny platki na mleku , okolo 11 jogurt, ok14stej zupa lub 2 kanapki, lub kawalek miesa, okolo 17 mala przekaska (kanapka, pomidor, ewentualnie serek wiejski) okolo 19.30 miska zupy lub salatka. w weekend zdarza mi sie jest mniej poniewaz nie czuje glodu, niestety od paru dobrych tygodni moja waga nic sie nie zmniejsza... z kolei czasami puchne jak balon ... z niewiadomego powodu, a wtedy waga skacze w gore nawet o 2kg!!! przez ta tarczyce odechciewa mi sie wszystkiego... jestem spiaca rozdrazniona i niemila, a wszystko dlatego, ze nie jestem zadowolona ze swojego wygladu... i brak mi pomyslow co jescze moge zrobic...
pozdrawiam
Amy

Potret użytkownika anonimowego

Witaj Amy
Rozumiem Cię doskonale, choć ja ma problem z niską wagą + Hashimoto. Pozostałe objawy są też moje. Gorąco zachęcam, zdobądź książkę: Elizabeth Wetherell - "Tarczyca, jak rozpoznać objawy choroby", która ostatnio znalazłem w necie. Nie wiem czy Ci się uda coś zastosować, ale rozważania na temat dobrych i złych węglowodanów oraz ich nie łączenia z białkami są ciekawe. Jak również o hipoglikemii i jej wpływie na samopoczucie. Jest to jedyna publikacja książkowa (którą znam), która coś próbuje wyjaśnić i dać odpowiedź jak jeść. Ja próbuję zastosować się do opisanych zaleceń (czytaj o PSMF i Zone) i na razie jest bardziej niż OK.
Jeszcze jedno. Trudno jest ocenić z krótkiego opisu Twoją dietę. Tzn. płatki i mleko możesz słodzić lub nie, zupa może być z mięsem lub bez a sałatka z warzywami i boczkiem lub inną wędliną lub nie.
Najważniejsze, żeby próbować poszerzyć swoją wiedzę na ten temat, żeby być bardziej świadomym. Ręczę, że endokrynologom też nasza wiedza się przydaje - przynajmniej nie ograniczają się tylko do wypisania letroxu i mówienia, że powinno być wszystko OK.
Powodzenia i zdrówka
Pozdrawiam
waldeeek

Potret użytkownika anonimowego

hej waldeeek :)
dziekuje za odpowiedz ksiazki zdobede napewno :)
jesli chodzi o moja diete... nie slodze nic, nie lubie ogolnie slodyczy a kawa z cukrem.. to chyba najgorsze ochydztwo swiata :D:D:D salatki zazwyczaj jem z kurczakiem lub tunczykiem. Z mies wogole od kilku miesiecy nie spozywam wieprzowiny i jestem zadowolona i nikt mnie nie namowi zebym znow zjadla:) w 90 procentach w moim miesnym jadlospisie gosci piers lub udko z kurczaka lub indyka. wedliny drobiowe, czasem wolowina. zupy gotuje na korpusie z kurczaka, zazwyczaj zjadam wode plus warzywa :)
jesli chodzi o endokrynologa... wlasnie to jest najgorsze... bralam eutyrox, potem eltroksin teraz letrox.. poprawa chwilowa i potem znow jakby nic nie dzialalo. z ostatnich badac wynika ze moja niedoczynnosc jest bardzo mala, z usg tarczyca wymiary w normie... taabletka 25mg dziennie nie wiecej... dlatego sie zastanawiam skad u mnie taka nadwaga ;/ i brak poprawy przy dietach... najgorszy to chyba brzuch jest jakbym w 8 miesiacu ciazy byla...
ehh a dopoki nie wiedzialam o tej tarczycy wszystko bylo ok... i nie bylam za gruba i energie mialam... takie to dziwne ze poszlam do lekarza zbadac sie kontrolnie przed wyjazdem za granice i tak to wszystko sie zaczelo...
pozdrawiam i milego dzionka zycze...
a jesli Ci brakuje kilogramow... chetnie oddam :D:D:D

Potret użytkownika anonimowego

Witam Emy
Dla mnie Twoja dieta wygląda super. Sam jem podobnie. Tyle, że w mojej diecie jest obecny tłuszcz w postaci oleju z siemienia lnianego - jedyny na świecie, który ma więcej dobrych kwasów tłuszczowych od złych, choć i te pierwsze i te drugie są niezbędne dla organizmu. Wszystko jest schowane w proporcjach. Może wbrew pozorom brak Ci tłuszczu (choć brzmi to strasznie), oczywiście tego dobrego. Mam jeszcze pytanie: co z pieczywem oraz potrawami mącznymi (makarony i kasze). Są w jadłospisie? Ciekaw jestem odpowiedzi.

Z tego, co zauważyłem, autoimmunologiczne Hashimoto potrafi iść razem z inną tego typu chorobą autoimmunologiczną. Może warto poszukać.
Pozdrawiam
waldeeek

Potret użytkownika anonimowego

hej Waldku :)
o jakiej innej chorobie mowisz????
makarony i kasze pojawiaja sie w mojej diecie ale niezbyt czesto... czasem pozwalam sobie nawet na ziemniaczka :) zdarza sie to powiedzmy raz na dwa tygodnie i kazdy z tych produktow stosuje zamiennie :)
od kilku dni sie przemoglam i zaczelam sie wiecej ruszac... a mianowicie tancze sobie w domu okolo godzinki :) tak okolo godzinki niezbyt intensywnego trzesienia cialkiem hihihi wlaczam tez wymachy raczek i nozek :) taki wlasny domowi mini aerobik :) jak narazie nie chudne, aczkolwiek samopoczucie poprawilo mi sie znacznie :) kto wie moze jeszcze beda ze mnie ludzie haha :)
wyczytalam tez ostatnio na jednym z forow ze kilka dziewczyn drastycznie przytylo po tabletkach antykoncepcyjnych ktore i ja rowniez stosowalam swego czasu... moze tu powinnam szukac przyczyny swojej nadewagi... moze to nie tylko wina tarczycy???
powodzenia i miolego dzionka zycze :)
Amy

zdjęcie użykownika nancy

Hej, ja rowniez zmagam sie z Hashimoto od 3 lat-przy 172cm wzrostu waze obecnie 75kg-tragedia to moze nie jest ale przed choroba wazylam 61kg i bylam szczupla. Jesli chodzi o diete przy Hashimoto-to generalnie nalezy ograniczyc ilosc spozywanego jodu do minimum-inaczej jest w przypadku niedoczynnosci.W Hashimoto-tarczyca ktora czesto ulega zanikaniu(jak w moim przypadku) magazynuje jod,ale nie potrafi go przetworzyc. Sama borykam sie z probami zgubienia wagi juz bardzo dlugo i brak efektow jest baaardzo frustrujacy.Odzywiam sie zdrowo i duzo cwicze-a waga jak zakleta.U mnie okazalo sie ze wystepuje anemia(poziom ferrytyny okolo 16) i niedokrwistosc.Jak pow. mi moja endo-przy praktycznie zerowym poziomie zelaza-mozna nic nie jesc i cwiczyc a schudnac sie nie da, poniewaz zelazo transportuje tlen do komorek i jesli go brakuje to przemiana materii spada do minimalnych obrotow i nie zachodzi proces spalania tkanki tluszczowej podczas cwiczen.Od kilku miesiecy stosuje wiec zelazo,kwas foliowy i magnez.Niedlugo mam wlaczyc jeszcze selen.Zobaczymy, czy beda z tego jakies efekty...
Pozdrawiam:)
A.

Potret użytkownika anonimowego

hej Nancy :D
napisz o efektach stosowania zelaza :)
jestem bardzo ciekawa:) jesli chodzi o selen - wlaczylam miesiac temu,,,
samopoczucie mi sie poprawilo ale na tym koniec...
zauwazylam tez ze straszny nerwus sie ze mnie zrobil i wszystko mnie irytuje...
pozdrawiam
Amy

zdjęcie użykownika nancy

Amy,
jak na razie biore zelazo od kwietnia-poziom ferrytyny podnosi sie dosc wolno-wiec daleko mi do zalecanej normy.Fakt ze troche przemiana materii mi sie poprawila.Oprocz tego wlosy przestaly mi tak wypadac i poprawila mi sie pamiec i koncentracja.Wydaje mi sie ze jestem tez troszke bardziej silna wewnetrznie.Piszesz Amy ze stalas sie nerwusem..ja na swojej skorze rowniez odczuwam wiele oznak somatycznych wywolywanych przez jak to roznie lekarze nazywaja nerwice/ataki paniki/stany lekowe. Nigdy nie mialam z tego typu rzeczmi problemu, jednak kilka mcy temu zaczely mi sie palpitacje serca,migrenowe bole glowy, problemy z zasypianiem,myslalam ze to serce-ale po badaniach okazalo sie ze serce jest ok.Po konsultacji z endo -dostalam skierowanie do psychologa, ktory pow. ze jest to pewnego rodzaju nerwica-ale scisle powiazana z moja choroba czyli hashimoto. Jestem generalnie bardzo szczesliwa osoba,spelniona itp Dlatego bylam bardzo zdziwiona ze takie cos dotknelo mnie..jak widac przy hashi wszystko jest mozliwe.
Co do zelaza...jak u Ciebie z ferrytyna Amy?
A napisz jeszcze ile tego selenu i jaki bierzesz?Mozna go brac ciurkiem czy nalezy robic przerwy?
Pozdrawiam,
Nancy:)

Potret użytkownika anonimowego

hej Nancy :)
musze powiedziec ze nie mam pojecia jak u mnie z zelazem... mam troche utrudniony kontakt z endo poniewaz ona jest w Hiszpanii, ja z kolei w Irlandii :) po doswiadczeniu z tutejszym lekarzem ( dodac musze ze na caly Dublin jest tylko jedna polska Endokrynolog;/) nie mam zamiaru wybierac sie poraz kolejny... wiec konsultacje z moja sprawdzona doktorka prowade droga internetowa , nigdy nie kazala mi oznaczac ferratyny ... wiec moze nie widziala powodu ...
robie co kilka miesiecy lkomplet badan i zawsze wszystko w normie pomijajac antyTPO...
jesli chodzi o selen przyjmuje dziennie dawke 50mg
nie zauwazylam skutkow ubocznych, no moze wpadajace wlosy ale u mnie ta przypadlosc sie ciagnie od wiekow...;/ bylo to juz i przed przzyjmowaniem selenu i szczerze brak mi pomyslow juz jak to powstrzymac... sama po czesci winna sobie jestem gdyz od lat farbuje je na czarno ;) a jak wiemy czarna farba gorzej wprzywa na wlos niz rozjasniacz... ale niestety zle sie czuje z jakimkolwiek innym kolorem wiec nie ma przepros ;) aaale odbiegam od tematu... zapytam moja endo o zelazo ;)
jesli chodzi o nerwice... coz w moim przypadku istnieje duze prawdopodobienstwo ze nabawilam sie jej nie z powodu lekow czy choroby a raczej pewnego toksycznego zwiazku ktory troche za dlugo trwal... cale szczescie juz zaqkonczony ale skutki uboczne pozostaly...
mysle czasem ze zbyt wiele zwalam na tarczyce... chociazby teraz niby od miesiaca przyjmuje cerutin zapobiegawczo a i tak zachorowalam, z kolei znajoma ktora miala gdzies zapobieganie nawet katarku nie ma ... oczywiscie obwiniam swoja obnizona odpornosc i to przeklete hashimoto... ale czy slusznie???
pozdrawiam i milego dzionka
Amy

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 13 lat waże ok. 90 kg przy wzroście ok. 173. Próbowałam już dużo sposobów i nic, Bardzo jest mi ciężko.. Ciągle cierpie przez to... Chciałabym schudnąć ok. 20-30 kg. to jest moje największe marzenie.. Co mam zrobić..? Jestem uzależniona od słodyczy,, Nie lubie też dużo rzeczy.. Nie jem wiele, ale jestem uzależniona od białej czekolady.. Jak mam się odchudzać.. ??? Proszę o radę..?

Potret użytkownika anonimowego

Mam przyjaciółkę z chorobą o której dyskutujecie i powiem Wam, że je wszystko i w takich ilościach, że powinna już ważyć ze 120 kg, a wazy 80 przy wzroście 172.
Ale interesuje mnie inna sprawa, mianowicie często miewa nagłe osłabienia, z energicznej na totalnie osłabioną, tak, że nawet z mówieniem ma trudności. Żaden lekarz nie potrafi tego zdiagnozować. Czy może ktoś z Was ma podobne doświadczenia?

Potret użytkownika anonimowego

JEŚLI CHODZI O HASHIMOTO TO ZMĘCZENIE I OSŁABIENIE TO NORMALKA! TEŻ TAK MIEWAM ZWŁASZCZA JAK STOJĘ W KOLEJCE, CZY W KOŚCIELE ZACZYNA MI SIĘ ROBIĆ CIEMNO W OCZACH, NOGI JAK Z WATY,CZUJE SIĘ SPLĄTANA (ZABURZENIA MOWY ZWIĄZANE ZE SPADKIEM CIŚNIENIA) KIEDY POWIEDZIAŁAM MOJEJ ENDO TO POWIEDZIAŁA ,ŻE TO NORMALNE PRZY HASHI. A ODNOŚNIE DIETY ENDO ZALECIŁA DIETĘ MONTIGNACA (BEZPIECZNA I SKUTECZNA, CHOĆ TROCHĘ SKOMPLIKOWANA, ALE DLA WYTRWAŁYCH EFEKTY WIDOCZNE ) MOJA LEKARKA SAMA STOSUJE TĄ DIETĘ I CHUDNIE W OCZACH. POZDRAWIAM .MARIOLA

Potret użytkownika anonimowego

Cześć, w wieku 13 lat wykryto u mnie tą samą chorobę, w dodatku przy 150cm ważyłam 70kg. Każdy powtarzał, że niestety przy tej chorobie nie da się schudnąć ....bla bla bla gadanina i to bardzo głupia. Jak się chce to się da wszystko. Ja bardzo chciałam i zaczęłam sama ustalać sobie diety i robić zasady. Teraz mam 16 lat 150 cm i ważę 41kg. Powiem więcej, choroba już prawie wyleczona i pomagam innym zwłaszcza młodym osobą schudnąć ..bo mnie o to proszą :D:D mam pacjentów ...tak więc życzę powodzenia

Potret użytkownika anonimowego

Cześć!z tego co wiem z Hashimoto nie można się wyleczyć, a jedynie można utrzymywać prawidłowy poziom Tsh poprzez odpowiednie dawki leku, proces chorobowy jest nieodwracalny. Jeśli chodzi o utrzymanie prawidłowej wagi to też oczywiście zależy od hormonków, naszej silnej woli i odpowiedniej diety, a to niestety nie zawsze jest łatwe (nie wszyscy mają silną wolę). Pozdrawiam i życzę zdrówka. Mariola.

Potret użytkownika anonimowego

Nie można schudnąć, kiedy jemy słodycze! Trzeba chcieć schudnąć, a nie narzekać. Makarony można spokojnie jeść, w ograniczonych ilościach, koniecznie z warzywami. Wszystko naturalnie przygotowanie, z kilkoma łyżeczkami oliwy na dzień.

Potret użytkownika anonimowego

Ja też choruję na Hashimoto i mam niedoczynność tarczycy, leczę się od 4 lat. Pomimo, że strasznie tyłam, nikt nie wpadł na myśl zbadania THS. Przypadkowo jak miałam robiony dopler żył okazało się, że jest guz na tarczycy. Miałam i mam wszystkie objawy opisane na forum. Najgorsze to, że nawet lekarze mówili mniej jeść i ruch. Ja nie należę do ludzi siedzących i moje tłumaczenie, że mało jem było zbywane uśmiechem. Zmieniłam lekarzy i zaczęłam się leczyć, jednak tarczyca zrobiła swoje. Przeszłam operację ginekologiczna całkowitą i brałam hormony 8 lat . Obecnie mam 54 lata i jestem wrak człowieka. Daje się we znaki zwyrodnienie kręgów szyjnych, kręgosłupa i bioder TK, do tego zespół kardiologiczny x. Potwierdzone RM i zmiany zanikowe mózgu i świeże zmiany hiperdensyjne na płatach czołowych. Na ostatnim doplerze wykryto u mnie tętniaka aorty szyjnej. Efekt taki, że leczę się u psychiatry z rozpoznaniem zespołu depresyjnego. Jednak moje przekazanie choroby potwierdzone rezonansami, topografem na komisji lekarskiej zostało zlekceważone i Pan Doktor z uśmiechem na twarzy wpisał mi bez badania szczegółowego CLIMATERIUM i zabrał mi rentę po 10 latach. Jestem u granicy wytrzymałości, nawet nie mam siły pisać odwołania i biegać po sądach. Na mojej drodze znaleźli się lekarze naprawdę dobrzy bezinteresowni, u których się leczę i to oni mnie podtrzymują na duchu, ale ja już nie mam sił wołać o pomoc.W ciągu 3 miesięcy schudłam 23 kg . Najprościej wyjściem z tej sytuacji jest garść tabletek, coraz częściej o tym myślę. Goja

Potret użytkownika anonimowego

Goja bardzo się zasmuciłam czytając Twojego posta :( Przy tym co opisałaś moje problemy z nadwagą wydają się tak maleńkie. Bardzo mnie zastanawiają te zwyrodnienia kręgów szyjnych z jakiego powodu powstały i czy to ma związek z tarczycą? Pytam ponieważ zauważyłam u siebie pewna deformację, do tego ciągłe bóle pleców. Jednakże w moim przypadku może to być spowodowane niewygodnym siedzeniem w pracy przed komputerem (strasznie ciężko doprosić się wygodnego krzesła, niesamowite ;/). Mam nadzieję, że Twoja terapia przyniesie efekty i zaczniesz się znów uśmiechać! Życzę Ci tego z całego serducha:) Trochę zazdroszczę zgubienia 23kg ale jeśli to ma się odbywać takim kosztem to już wolę pokochać mój bęben ;) Niech wszystko ułoży się po Twojej myśli, abyś już nigdy nie myślała o garści tabletek! Jeszcze dużo przed Tobą! Pozdrawiam Amy :)

Potret użytkownika anonimowego

Goja, bardzo Ci współczuję, jestem w podobnej sytuacji i też czasem myślę, że nie dam już rady. Rozumiem Ciebie i Twój stan. Wczoraj i dzisiaj też mam okropne samopoczucie, też naszły mnie myśli samobójcze, ale dobrze, że doszła też świadomość, że nie tędy droga. Jutro jadę szukać pomocy u psychologa, może pomoże mi. Najgorzej, że moi bliscy nie rozumieją tego co się ze mną dzieję przez tą niedoczynność tarczycy i dokuczają jeszcze, że sobie wymyślam i że udaję, bo przecież wyglądam ładnie, a że czuję się jak wrak to już do nich nie dociera. Mam podobne kłopoty co Twoje, do tego dochodzi jeszcze astma oskrzelowa, alergia i wiele innych chorób przewlekłych. Nie daję już rady. Dobrze, że mogę tutaj się chociaż wypowiedzieć. Dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie. Mam nadzieję, że trochę lepiej się już czujesz:)

Potret użytkownika anonimowego

Ja również mam Hashimoto i nie mogę jeździć nad morze, bo za dużo jodu powoduje u mnie puchnięcie. Moja endo mi zabroniła, jak również nie można przy hashimto i niedoczynności jeść rzeczy zawierających jod. Dlatego nie rozumiem jak Pani ekspert może takie brednie wypisywać i wprowadzać nieświadomych ludzi w błąd.

Potret użytkownika anonimowego

Dobry wieczór, czytam z zainteresowaniem państwa wypowiedzi, bo jestem w podobnej sytuacji. Choruje na niedoczynność tarczycy w wyniku zapalenia od kilku lat. Mam wszystkie podobne objawy, nie mam niestety dobrego endokrynologa, który pokierowałby moją chorobą. Żyje jak na huśtawce, raz niedoczynność to znów wchodzę w nadczynność. Ostatnio co 2 m-ce, samopoczucie podłe, ciągle nadwaga i opuchlizna, od kilku dni czuję stan depresyjny, mam myśli samobójcze i nic mi się nie chce, czuję się w tym wszystkim bardzo samotna. Wszyscy wokół mnie nie rozumieją mojego stanu, nawet prosiłam ich żeby poczytali chociaż o tym co mówię, niestety mówią żebym się czymś zajęła ale ja nie mogę najprostsze czynności przymuszam się żeby wykonać. Oprócz tej chorej tarczycy mam podobne choroby jak Goja, uciekam od 3 lat od operacji kręgosłupa szyjnego w splocie nerwowym. Dochodzi jeszcze astma oskrzelowa i DNA moczanowa, jestem na zasiłku z umiarkowaną grupą, bo tak jak Goja na komisji lekarskiej ZUS powiedziano mi, że jestem zdolna do pracy. Mam 56 lat i tylko siła woli trzymam się jakoś, bo wsparcia osób bliskich niestety nie mam. Czuję, że się sypię. Dobrze, że jestem świadoma swojego stanu. Jutro wybieram się do psychologa, może coś się zmieni. Halcia

Potret użytkownika anonimowego

Jeśli wiesz, że Twoje symptomy pochodzą od tarczycy, a jedynie nie udało Ci się znaleźć właściwego lekarza, który umiałby tym problemem pokierować, to wizyty u psychologa równie nie jest właściwym rozwiazaniem...Masa ludzi ląduje w skutek nieudolnych lekarzy (endokrynologów, itd) właśnie u psychologa i przeciąga w ten sposób tylko właściwe rozwiązanie problemu. Hashimoto może między innymi wywołać problemy psychiczne, ale są one raczej skutkiem, a nie przyczyną tej choroby.

Potret użytkownika anonimowego

Mam 38 lat. 11 lat temu miałam operację tarczycy, diagnoza hashimoto. Biorę lek codziennie, jestem osobą bardzo energiczną, pracuję fizycznie, mam fajnego psa bordera, który nie pozwala mi siedzieć w domu. Mam także działkę, na której szczególnie latem mam dużo ruchu, a mimo to ciągle tyję przy wzroście 150cm mam już 62 kg. Błagam pomóżcie, aha nie objadam się. Pozdrawiam Karina

zdjęcie użykownika Katarzyna Mazowska

Witam serdecznie,
Dziękuję za wszystkie komentarze, które skłoniły mnie do dalszych poszukiwań odpowiedzi na Państwa zapytania.
Po przejrzeniu licznych pozycji literaturowych (z zakresu: endokrynologii klinicznej, patofizjologii oraz dietetyki) nie znalazłam nigdzie wzmianki o zależności między spożyciem jodu, a chorobą Hashimoto.
Spotkałam się jednak z opinią (którą bardziej określiłabym jako hipotezę wymagającą dalszych badań), iż do choroby Hashimoto może przyczyniać się także dieta o zbyt dużej podaży jodu w diecie, co przemawia za wyeliminowaniem nadmiernych ilości tego pierwiastka z menu (także pod postacią soli jodowanej). Zaznaczam jednak, że etiologia choroby do tej pory jest niewyjaśniona.
W chorobie Hashimoto upośledzeniu ulega metabolizm tłuszczów, dlatego też w menu powinno się wykluczyć nadmierną ilość: cholesterolu i tłuszczów pochodzenia zwierzęcego. Z diety eliminuje się: tłuste mięsa, pasztety, podroby, smalec, słoninę, boczek. Masło lepiej zamienić na miękką kubkową margarynę oraz oleje roślinne. Wyklucza się także ciastka kupowane w sklepie (wytwarzane są na bazie tak zwanych margaryn twardych, zawierających spore ilości nasyconych kwasów tłuszczowych).
Warto zwiększyć spożycie produktów o niskim indeksie glikemicznym (produktów pełnoziarnistych, brązowego ryżu, surowych warzyw).
Proszę pamiętać, iż najlepiej, jeśli dieta będzie prowadzona pod kontrolą lekarza, który ma dostęp do Państwa badań i jest w stanie na bieżąco ocenić stan Państwa zdrowia. Każdego pacjenta charakteryzuje indywidualny stan metaboliczny i w przypadku takich schorzeń, nie wystarczy jedynie konsultacja internetowa.
Będę starała się zdobyć więcej informacji o zależności jodu w diecie, a chorobą Hashimoto. Jeśli znajdę jakieś informacje – dodam taki komentarz.

Pozdrawiam ciepło

Potret użytkownika anonimowego

Witam czytam i zastanawiam się czy ja już do końca życia będę taka gruba? Wychodzi że tak ja też choruję na hashimoto ale nabawiłam się tego po urodzeniu moich bliźniąt. Myślałam, że po cesarce trochę wagę ciężej stracić i dowiedziałam się z głupoty problemy z kręgosłupem doprowadziły mnie do lekarza, któremu przy okazji powiedziałam, że jestem bardzo słaba śpiąca i wyskoczyła mi taka '' buła'' na szyi szybkie usg i badania no i szok guzy ,a wyniki TSH 152 nie znałam się i nadal mało się znam. Dostaję teraz tabletki, które biorę nad czo ale znowu czuje się śpiąca zmęczona, a wczoraj byłam u endo i powiedziała mi, że mam wyniki zrobić znowu i może zwiększymy dawkę, a waga no niby nie tyję z powodu choroby tylko wieku. Super no tak mam prawie 30 lat i ważę 87kg przy wzroście 178cm potwornie się czuję, do tego ta nerwica. Wiecznie krzyczę i jestem zła i zmęczona, a mam 4kę dzieci bliźnięta kończą roczek, a ja nie potrafię się niczym cieszyć...:( kama

Potret użytkownika anonimowego

Ja jestem po usunięciu całej tarczycy w grudniu i jestem przerażona jak czytam różne wypowiedzi osób z problemem nadczynności, jeżeli chodzi o przybieraniu na wadze. Na schorzenia tarczycy leczyłam się prawie 20 lat i problem z nadwagą nie jest mi obcy, więc dodatkowe kilogramy to dla mnie duży problem. Myślałam, że po operacji i zażywaniu hormonów będzie ok - tak więc moje pytanie czy u wszystkich występuje problem z tyciem? ---przygnębiona mk

Potret użytkownika anonimowego

Witaj,
Ja 1,5 roku temu miałam wyciętą całą tarczyce, biorę e*** 125/150
Od zawsze borykam się ze zbędnymi kilogramami. 15 lat temu stwierdzono u mnie guzek gorący, wycięto go. Zażywałam l***. Na studiach udało mi się ważyć 52kg przy 167cm. Zaznaczam że prawie nic nie jadłam, jak to przy studenckim życiu. Rano praca,po południu studia do nocy. W weekendy odsypianie i "obiadki u mamusi". Po ślubie, regularne posiłki dla 2 osób. Weekendowa jazda na rowerze, nie dały rady kawkom ze znajomymi - zaczęłam tyć. Dodatkowo staraliśmy się o dziecko. Endokrybolog przepisał b*** bo PRL był w granicach 35. I znowu przytyłam. Po latach guzki wróciły. Lekarz zadecydował - nie czekamy na dziecko, tniemy. I tak pozbyłam się tarczycy. Lekarze mówili ze teraz to schudnę, zajdę w ciąże. A tu nic. Za wyjątkiem tego że przytyłam prawie 20kg.
Po tym co tu wyczytałam; Myślę nad kolejną zmianą lekarza. Mam wszystkie wymienione wyżej objawy. Wieczne zmęczenie, rozdrażnienie, zbędne kg, wypadające włosy, sucha skóra, wiecznie zimne ręce i stopy.
Po 2 wizycie na forum myślę ze może mam chorobę hasi...
Chciałam zacząć brać jod. Wyczytałam ze odpowiada za metabolizm, który u mnie prawie nie istnieje. Ale teraz już sama nie wiem. Czytając z kolei ulotkę od e*** -powinnam sie cieszyć - bo niby powoduje chudniecie. Tylko czemu nie u mnie. Monia

Potret użytkownika anonimowego

mk -
W moim poprzednim wpisie pomyliłam się, chodziło mi o niedoczynność.

Potret użytkownika anonimowego

Zależy, co oznacza u Ciebie słowo NERWICA. Czy masz jakieś objawy fizjologiczne, np. jelitowe itp. Polecam skonsultowanie się z neurologiem, a może zastanowienie się nad terapią u psychologa bądź farmakologiczną.

Potret użytkownika anonimowego

Witam serdecznie Jestem tu pierwszy raz. Szukałam, jak schudnąć przy niedoczynności, a trafiłam tu, i nawet się cieszę, że nie jestem sama. Mam 35 lat i przy wzroście 164 cm ważę prawie 90 kg. Już nie mam siły słuchać, gdy się np. z kimś spotkam: Dobrze wyglądasz, lub: W ciąży jesteś?, albo: ale ci się przytyło, zacznij na siłownię chodzić albo basen. To jest bardzo przykre, kiedyś ważyłam 50-55 kg. A teraz...
Rok temu walczyłam z depresją i nie do końca z nią wygrałam. Zaczęło się od bezsenności, później doszło serce i lęki, duszności itp. Swoją drogą, mam astmę, także parę razy wydawało mi się, że już umrę, a jeszcze ten bęben. Coraz bardziej się nienawidzę, bo mimo tego, że jem bardzo mało i każdy się dziwi, to cały czas tyję i widzę opuchnięte ramiona i twarz.
Co zrobić, żeby schudnąć? Czuję się, jak stojąca nad grobem staruszka, mimo tego, że mam dopiero 35 lat. Leki od astmy i tabletki nasenne pewnie mi w schudnięciu nie pomogą, ale utrzymują mnie przy życiu.

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam także Hashimoto i problemy z wagą. Na dodatek nie jem mięsa, rybę sporadycznie i trudno mi dobrać dietę.Nie wolno mi jeść soi, fasoli, grochu itp. więc co mam jeść?
Bea

Potret użytkownika anonimowego

Ja jestem przy Hashimoto bardzo nerwowy. Złoszczę się z byle powodu. Czy u Was także są takie reakcje?

Potret użytkownika anonimowego

Ja mam też Hashimoto. Zanim się dowiedziałam, miałam problem z wypadaniem włosów, w ciągu krótkiego czasu przytyłam 7 kg, było mi non stop zimno, myślałam, że mam depresję, wciąż chodziłam podenerwowana, skórę miałam bardzo suchą, myślałam, że te wszystkie objawy, to wynik stresu. W końcu jakaś mądra lekarka skierowała mnie na bad. TSH - oczywiście poza normą oraz USG - zapalenie tarczycy widoczne "gołym okiem", wizyta u jakiegoś endokrynologa-KONOWAŁA!!, info od niego, że w takiej sytuacji zaleca mi kontrolę po roku!!! A że się nie znałam wtedy na tym, to posłuchałam...
Niedługo potem info o torbieli jajnika (podobno bywa to też powiązane z tą chorobą), na szczęście torbiel zaleczona została tabletkami antykoncepcyjnymi po 9 miesiącach (jak dla mnie metoda dziwna, ale w tym przypadku skuteczna) :)
W międzyczasie, gdy przyjmowałam te tabletki antykoncepcyjne zachorowałam na rumień guzowaty (okazało się - dłuuugo po fakcie, że przy Hashimoto jest niewskazane przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych, bo właśnie mogą występować takie skutki uboczne).
3 miesiące po wyjściu ze szpitala zapalenie stawów w całym ciele, unieruchomienie na prawie tydzień (z puchnięciem stawów zmagam się do dzisiaj, szczególnie ręce i kostki, podobno też bywa to związane z moim "kochanym" Hashimotkiem).
Jak się zgłosiłam po roku (już do innego specjalisty), to szok, po zrobieniu badań szczegółowych - Hashimoto. Po zapodaniu odpowiedniej dawki E*** zaczęło się regulować. Musiałam opowiedzieć mojemu lekarzowi-endokrynologowi o wszystkich chorobach i wtedy właśnie się dowiedziałam, że to prawdopodobnie w związku z moim schorzeniem dotknęły mnie te wszystkie inne paskudztwa.
Jakiś czas temu wyszły mi białe plamy na dłoniach, więc szybko do dermatologa, info, że możliwe, że to bielactwo - kolejne info, że często jest to choroba współistniejąca przy Hashimoto (w końcu też autoimmunologiczna), nic tylko się załamać...
No może niezupełnie :-) w międzyczasie (oczywiście będąc pod stałą kontrolą endokrynologa i dzięki zwiększonej dawce leku) zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowe dziecko :-)
Za to o tym, że powinnam coś zmienić w diecie, dowiedziałam się dopiero w grudniu zeszłego roku od lekarki, która robiła mi prywatnie USG tarczycy. Że m.in. powinnam unikać soi nieprzetworzonej (bo np. tofu może być), soli jodowanej, a także tranu i aspiryny! Za to właśnie spożywać produkty pełnoziarniste :-)
Teraz mam znowu mini doła, ale poznałam już swój organizm przez te 4 lata (od kiedy dowiedziałam się o chorobie) na tyle, że jak zaczyna mi się coś takiego, bądź nadmierna senność, to w te pędy na badanie TSH. Oczywiście znowu wyszło poza normą, więc znowu zwiększenie dawki leku i czekam, przeważnie max w ciągu 2-3 tygodni wracam do normy.
A z wagą wciąż problem jest, tamtych 7 kg nie udało mi się zrzucić, za to w ciąży przybyło mi prawie 20 kg (przy wzroście 160 cm), z czego nie udało mi się pozbyć też 7,5 kg (coś ta siódemka za mną chodzi), więc teraz ważę 70 kg...a chciałabym kiedyś dojść do ideału czyli coś koło 55-58, ale na razie ciężko idzie, pocieszające jest to, że przynajmniej na razie nie tyję, tylko trzymam wagę. Wiem też, że powodem dodatkowym jest też moja miłość do słodyczy :-) co prawda nie objadam się jak nimi świnia, ale raz w tyg. musi coś słodkiego być :)
Pozdrawiam
P.S. Też chętnie czekam na dalsze informacje dotyczące diet przy tej chorobie.

Potret użytkownika anonimowego

Od roku wiem, że mam niedoczynność tarczycy. Pomimo stosowania wielu diet, waga wraca. Od półtora roku odżywiam się bardzo zdrowo a efekty mizerne. Przez niecały miesiąc przytyłam 3 kg. Niby nie dużo ale nie jem białego pieczywa, wyrzekłam się słodyczy, tłustych rzeczy unikam jak ognia.
Leczę się od 9-ciu miesięcy, chociaż lekarz pierwszego kontaktu twierdzi, ze tego jeszcze nie powinnam leczyć, bo w książkach jest napisane, ze dopiero, jak TSH jest powyżej 10. Samopoczucie jak u wszystkich z niedoczynnością. Zmęczenie od niczego, duża senność, obrzęki śluzowate, bóle w stawach, sucha skora, wypadanie włosów, nerwowość. Wg. toku myślowego lekarza powinnam czekać na depresję i drżenie rąk oraz zaniki pamięci.
Od czasu przyjmowania hormonu niektóre objawy złagodniały. Ale najbardziej przeszkadza mi senność, męczliwość i problemy z wagą.

Lekarzom najprościej odesłać pacjenta do psychiatry i niech się truje psychotropami. A wystarczy mieć dobrze dobraną dawkę hormonu i można zupełnie dobrze funkcjonować. Pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Mam 24 lata i na Hashimoto leczę się od 4. Dziwi mnie że wszyscy twierdzą, że jedzą jak ptaszki a tyją. Ja przytyłam przed zdiagnozowaniem oraz po włączeniu leków antykoncepcyjnych (zwiększają zapotrzebowanie na e*** a ja nie skonsultowałam tego z endo i mi TSH ostro skoczyło). Biorę e****, kontroluję cukier, insulinę i cholesterol. Wszystko mam w normie, jem ryby, soję, soczewicę, białe mięso. W życiu nie wezmę do ust polecanej przez panią Katarzynę M. "miękkiej margaryny kubkowej" wolę już nic nie jeść niż takie za przeproszeniem g***o. Dziwi mnie, co piszecie, ponieważ leczyłam się u 3 endo i przeczytałam dużo literatury i przy prawidłowym TSH i FT3 nie można zwalać winy za nadwagę na tarczycę ... a chyba leki bierzecie? Może warto się diagnozować w kierunku cukrzycy bądź hiperinsulinizmu, bo nie sądzę aby to miało związek z tarczycą.

zdjęcie użykownika Katarzyna Mazowska
Witam, W internecie znalazłam artykuł odnoszący się do zaleceń przy chorobie Hashimoto. http://www.baumancollege.org/Articles/hashimotos-article.html Być może się Państwu przyda. Przyznam, że jeśli chodzi o rekomendacje w Polsce, niestety takowych nie napotkałam. Dlatego też myślę, że najlepiej będzie poradzić się endokrynologa, do którego Państwo uczęszczacie na konsultacje. Jeśli chodzi o książki z zakresu dietetyki - nie podejmuje się niestety w nich zagadnienia związanego z żywieniem w Państwa chorobie. Starałam się znaleźć jakieś informacje, ale jest to naprawdę trudne. Mam nadzieję, że chociaż pdf się Państwu przyda. Proszę jednak pamiętać, iż podstawę powinny stanowić zalecenia lekarza. Pozdrawiam Państwa ciepło P.S Przepraszam, że zalecenia są w wersji angielskiej, ale polskiej nie znalazłam.
zdjęcie użykownika bajaderka

Ja od 6 lat choruje na hashimoto i powiem szczerze, że nigdy nie miałam problemów z utrzymaniem prawidłowej wagi nawet w ciąży. Bardzo się bałam przed zajściem w ciąże, bo słyszałam, że jeśli ktoś choruje na hashi to może mieć problemy z donoszeniem, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło:)

zdjęcie użykownika wilk-a

Również dołączę do grona chorujących na Hashimoto.
Do tego mam PCO, wiem jak to jest mieć problem z wagą, a raczej z apetytem.
Mam fajne rozwiązanie, którym jest 10 dniowa dieta.
Mi pomaga i są całkiem fajne skutki w moim przypadku 4 kg w 10 dni:)
jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę o maila (wilk-a@wp.pl).

Potret użytkownika anonimowego

Czytając wasze posty mam wrażenie jakby chodziło tu o mnie...Mam astmę oskrzelową i alergię, od 4lat biorę systematycznie leki takie jak: m*** 200mg lub 400mg, o***l, s*** , c***, i czasami musze brać v***. latem astma mniej mi dokucza jednak jesień, zima i wiosna to naprawde dawki po 2x dziennie, zauważyłem przy tym tycie .Czasami zdarza mi się mieć okropny nastrój i humor ,jest tak że nawet na spacer nie mam ochoty. Pracuje w przemyśle ciężkim w 4-ro brygadówce po pracy jestem mechanikiem na brak ruchu nie mogę narzekać jednak cały czas tyję...POMOCY mam 27 lat i ważę prawie 100kg ..Próbowałem różnych sportów np. Pływania jazdy na rowerze ale wszystko to szybko doprowadza mnie do duszności i szybko odpuszczam. Nie wiem co z tym robić może jakieś diety ale zauważyłem że im mniej jem to bardziej puchnę. Lekarz mówi mi "więcej ruchu mniej jeść" Możecie mi pomóc .Mam dość mojego brzucha i sapania po większym wysiłku .Rzuciłem palenie rok temu i lepiej się czuje ale puchnę jak balon przy tym nie jem jak opętany ,w domu spędzam ok 8h na dobę bo cały czas coś robię na nadmiar czasu nie nażekam .Szukam na internecie związku choroby z tyciem i widzę że może mieć coś wspólnego z tym brzuchem...Proszę o pomoc o jakąś wskazówkę dietę czy cokolwiek co może mi pomóc.
Pozdrawiam Tomek

Potret użytkownika anonimowego

Witam, również mam Hashimoto. Dopiero drugi endokrynolog, do którego trafiłam uświadomił mnie, że przy tej chorobie jod może pogorszyć sprawę. Na temat unikania soi jest w ulotce mojego leku z tyroksyną [e**].
Chorobę wykryto u mnie gdy miałam 12 lat i wszyscy lekarze powtarzali- mogę wyrównać poziom hormonów lekami, ale zawsze będę miała osłabiony metabolizm dlatego i przy Hashimoto i zwykłej niedoczynności tarczycy należy jak najwięcej się ruszać.
Dodatkowym bonusem jest poprawa krążenia czyli cieplejsze dłonie i stopy [wiem coś o tym bo były czasy, gdy w lipcu chodziłam w grubym swetrze i trzęsłam się z zimna przy każdym podmuchu wiatru mimo temperatury znacznie powyżej 20 stopni].

A co do margaryny- cały czas czekam aż dietetycy przestaną polecać taką truciznę. Przecież to tłuszcze trans! Wystarczy wpisać to hasło na wikipedii, żeby się przekonać jakie jest ich działani e

Potret użytkownika anonimowego

Ja też choruję na tarczycę. Zaczęło się od małej niedoczynności następnie przeszło w Graves-Basedova i dużą nadczynność a teraz znów niedoczynność podwyższone TSH o FT3, FT4 za niskie. Mam podejrzenie o Hashimoto. Choroba zaczęła się u mnie w okresie kiedy od 1,5t byłam na diecie Montigniaca+ uprawiałam sport: 3 godziny siłowni na tydzień, 3-5 godzin biegania na tydzień. Mimo tego od początku choroby czyli od 3 lat przytyłam 15kg. Jednak w moim przypadku jest to zatrzymywanie wody w organiźmie. Po prostu jestem spuchnięta jak balon. Lekarze nie wiedzą co z tym fantem zrobić i traktują mnie jakbym wmawiła sobie choroby. Byłam już u tylu endokrynologów i wszyscy patrzą tylko na hormony, jeżeli są wyrównane to mówią, że wszystko jest ok i z tym puchnięciem to się trzeba pogodzić i nauczyć z tym żyć. Ciekawa jestem czy mówiliby tak sobie gdyby to ich dotycztył ten problem.
Przed chorobą tarczycy byłam zgrabną, wysportowaną, zadowoloną osobą teraz jestem nalaną kluchą z prawie wyrównanymi hormonami tarczycy i marzącą o spotakniu lekarza z powołania, który każdy przypadek traktuje indywidualnie i da mi nadzieję, że kiedyś wróci moje szczęśliwe życie w zgrabnej sylwetce i że znów zacznę czerpać radość ze sprotu bo na razie czuję się zbyt ociężała i nabrzmiała żeby znów zacząć biegać.
Pozdrawiam

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania TYJE W OCZACH, PROSZĘ O POMOC! A MAM NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY- HASHIMOTO
Mam na imię Marta. Mam 12 lat, waga 61 i wzrost 164 cm. Na technice pani podała stronę, gdzie można sprawdzić swoje ...
Witam, mam niedoczynność tarczycy i wole Hashimoto, o ile lekami udało się wyrównać poziom tsh, to anty TPO mam pow. ...
Witam! Mam 23 lata ,167cm wzrostu i 78kg ,od 13 lat leczę się na niedoczynnosść tarczycy. Od lat walczę z ...
Witam, nazywam się Marta i mam 13 lat, mój wzrost to 156-158cm, chodzę do 6 klasy szkoły podstawowej. Ostatnio ...
Witam, mam na imię Ola Wiek:11 Waga:38 Wzrost:151 Chce schudnąć około 5kg Moja waga jest dobra WIEM TO. Po prostu ...
Długo nie dostawałam odpowiedzi więc napiszę tutaj jeszcze raz. Mam około 164-165 cm wzrostu i ważę około 66 kg. Mam ...
Będąc na diecie oraz biegając trzy lub cztery raz w tygodniu nic nie schudłam. Muszę wspomnieć, że dieta była ...
Witam. Mam 22 lat 170 cm wzrostu i 78kg. Musze dodać że mam prace siedzącą Podejmowałąm już wczesniej próby ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica