Jeśli masz ochotę schudnąć to chętnie Ci pomogę. Tylko pamiętaj nie ma czegoś takiego jak dieta cud. Wystarczy pewnych składników ze sobą nie łączyć... i jest kilka lub kilkanaście zasad które trzeba przestrzegać rygorystycznie ;) Ale przynajmniej nie będziesz chodziła z pustym brzuchem ;) Miałam podobny problem jak "zachorowała" moja tarczyca - 10 kg + w 2 miesiące to jest wyczyn ;)
1. Nie jemy po 18 (tego trzeba się trzymać, ale bez przesady jak musimy bo padniemy to jakieś warzywo gotowaną marchew najlepiej jak nie lubisz to choćby ziemniaczek najlepiej bez soli ;))
2. Nie jemy chleba (ani jasnego, ani ciemnego W OGÓLE)
3. Nie jemy słodyczy (czekoladę gorzką można jedynie - to boli wiem, ale warto!! Czasem sezamki zeżrę ;) oj tam, oj tam ;P)
4. Ruszamy się (wiem łatwo powiedzieć, ja mam siedzącą pracę i wszędzie blisko!) Ale mieszkam na 8 piętrze i codziennie wchodzę i schodzę :D Staram się raz w tygodniu pójść na basen lub siłownię. Mam też w domu rowerek stacjonarny (dałam za niego 250 zł) używam 2-3 razy w tygodniu..
5. Nie pijemy alkoholu! (mi się zdarza raz w tygodniu 2-3 lampki wina- nie mogłabym bez tego żyć ;))
6.Nie pijemy gazowanego! (rygorystycznie, wcale!!! chyba że gazowaną wodę - ale lepiej nie)
7. Nie pijemy soków żadnych (ale te jednodniowe jak najbardziej!!! Te zwykłe mają tyle cukru, że starczy na tydzień ;))
8. Nie smażymy :/ chyba, że siebie na słońcu ;)) Mięso tylko gotowane lub grillowane, ale z umiarem! Jeśli już musimy, ale naprawdę MUSIMY! Usmażyć to bez tłuszczu!
9. Jemy ryby! Nie paluszki rybne! Za dużo tłuszczu i za mało ryby w rybie!
10. Rezygnujemy z wieprzowiny- ale bez przesady ;) ja po 3 latach tej diety (choć to tak naprawdę nie dieta ale styl na życie) zrezygnowałam całkowicie z wieprzowiny. Wołowina zdrowsza i CHUDSZA 100 razy! A najlepiej jeść indyka lub kurczaka - dla łakomczuchów indyk :) Czyli ja indyka jem.
11. Jeśli makaron to al dente (twardy.. nie wolno rozgotować bo jest "cięższy" gorzej trawiony i po prostu bardziej kaloryczny). I niestety przy makaronach nie jemy mięsa.. czyli makaronów z mięsem nie łączymy.
12. Jemy duuuuuuuuuuużo warzyw - najlepiej surowych.. ale jeśli po surowych boli żołądek to możemy gotować.
A tak od siebie co mogę dodać.
1.Na poł h przed posiłkiem pijemy szklankę wody (małymi łyczkami, żeby nie rozepchać żołądka- to bardzo ważne).
2. Zamiast majonezu jogurt.
3. Zamiast zwykłego makaronu ryżowy. Jest pyszny. Urozmaica danie! Raz taki raz taki :)
4. Musli poprawia cerę. Ja nie jem z mlekiem.. ale z jogurtem naturalnym.
5. Jeśli jajka to na miękko... najlepiej samo białko :P ale bez katowania ;) Białko jest baaaaaaaaardzo zdrowe i polepsza kolor skóry.
6. To się wyda dziwne, ale staram się do mięsa dodawać nieco chili.. to wiem od babci :) powiedziała, że przyspiesza trawienie.. :)
Jeśli potrzebujesz przepisy napisz na priv to Ci prześlę ;) (dzięki diecie warzę 45 kg przy 156 wzrostu i mogę jeść~!!!) Pozdrawiam ;D monikanogal@wp.pl
Jeśli masz ochotę schudnąć to chętnie Ci pomogę. Tylko pamiętaj nie ma czegoś takiego jak dieta cud. Wystarczy pewnych składników ze sobą nie łączyć... i jest kilka lub kilkanaście zasad które trzeba przestrzegać rygorystycznie ;) Ale przynajmniej nie będziesz chodziła z pustym brzuchem ;) Miałam podobny problem jak "zachorowała" moja tarczyca - 10 kg + w 2 miesiące to jest wyczyn ;)
1. Nie jemy po 18 (tego trzeba się trzymać, ale bez przesady jak musimy bo padniemy to jakieś warzywo gotowaną marchew najlepiej jak nie lubisz to choćby ziemniaczek najlepiej bez soli ;))
2. Nie jemy chleba (ani jasnego, ani ciemnego W OGÓLE)
3. Nie jemy słodyczy (czekoladę gorzką można jedynie - to boli wiem, ale warto!! Czasem sezamki zeżrę ;) oj tam, oj tam ;P)
4. Ruszamy się (wiem łatwo powiedzieć, ja mam siedzącą pracę i wszędzie blisko!) Ale mieszkam na 8 piętrze i codziennie wchodzę i schodzę :D Staram się raz w tygodniu pójść na basen lub siłownię. Mam też w domu rowerek stacjonarny (dałam za niego 250 zł) używam 2-3 razy w tygodniu..
5. Nie pijemy alkoholu! (mi się zdarza raz w tygodniu 2-3 lampki wina- nie mogłabym bez tego żyć ;))
6.Nie pijemy gazowanego! (rygorystycznie, wcale!!! chyba że gazowaną wodę - ale lepiej nie)
7. Nie pijemy soków żadnych (ale te jednodniowe jak najbardziej!!! Te zwykłe mają tyle cukru, że starczy na tydzień ;))
8. Nie smażymy :/ chyba, że siebie na słońcu ;)) Mięso tylko gotowane lub grillowane, ale z umiarem! Jeśli już musimy, ale naprawdę MUSIMY! Usmażyć to bez tłuszczu!
9. Jemy ryby! Nie paluszki rybne! Za dużo tłuszczu i za mało ryby w rybie!
10. Rezygnujemy z wieprzowiny- ale bez przesady ;) ja po 3 latach tej diety (choć to tak naprawdę nie dieta ale styl na życie) zrezygnowałam całkowicie z wieprzowiny. Wołowina zdrowsza i CHUDSZA 100 razy! A najlepiej jeść indyka lub kurczaka - dla łakomczuchów indyk :) Czyli ja indyka jem.
11. Jeśli makaron to al dente (twardy.. nie wolno rozgotować bo jest "cięższy" gorzej trawiony i po prostu bardziej kaloryczny). I niestety przy makaronach nie jemy mięsa.. czyli makaronów z mięsem nie łączymy.
12. Jemy duuuuuuuuuuużo warzyw - najlepiej surowych.. ale jeśli po surowych boli żołądek to możemy gotować.
A tak od siebie co mogę dodać.
1.Na poł h przed posiłkiem pijemy szklankę wody (małymi łyczkami, żeby nie rozepchać żołądka- to bardzo ważne).
2. Zamiast majonezu jogurt.
3. Zamiast zwykłego makaronu ryżowy. Jest pyszny. Urozmaica danie! Raz taki raz taki :)
4. Musli poprawia cerę. Ja nie jem z mlekiem.. ale z jogurtem naturalnym.
5. Jeśli jajka to na miękko... najlepiej samo białko :P ale bez katowania ;) Białko jest baaaaaaaaardzo zdrowe i polepsza kolor skóry.
6. To się wyda dziwne, ale staram się do mięsa dodawać nieco chili.. to wiem od babci :) powiedziała, że przyspiesza trawienie.. :)
Jeśli potrzebujesz przepisy napisz na priv to Ci prześlę ;) (dzięki diecie warzę 45 kg przy 156 wzrostu i mogę jeść~!!!) Pozdrawiam ;D
monikanogal@wp.pl
Dodaj nowy komentarz